czwartek, 29 lipca 2010

Skalne Grzyby

GÓRY  STOŁOWE
cz.III
SKALNE  GRZYBY

Nadszedł kolejny dzień mojego pobytu w Górach Stołowych.. Po przejściu trasy na  Szczelińcu Wielkim, błądzeniu po Błędnych Skałach, postanowiłem tym razem wybrać się na grzyby... Hmmm ale nie takie jak się zbiera do koszyka.... Miałem zamiar pojechać na fotogrzybobranie Skalnych Grzybów!!! A gdzie co i jak zaraz się dowiecie ..
Jest taki las w Górach Stołowych ciągnący się pomiędzy Batorowem a Radkowskimi Skałami gdzie spod ściółki leśnej wyrastają kilku tonowe borowiki, koźlaki, maślaki i wszelkiej maści grzybki z tą tylko różnicą że niestety nie nadają się ani do barszczyku ani do pierogów ani do jajecznicy... Och gdyby takie wielkie były te prawdziwe borowiki to człowiek by podskoczył do lasu traktorem, załadował ze dwa na przyczepę i na parę lat by było suszonych grzybków za jednym zamachem... No ale dość gadania, zaczynamy grzybobranie !!
Po smakowitym śniadaniu w mojej bazie wypadowej w Szczytnej, wyjechałem na kolejną wędrówkę po Ziemi Kłodzkiej, tym razem na szlak Skalnych Grzybów.. Aby dotrzeć w to piękne i trochę dziwne miejsce trzeba najlepiej pojechać w Kierunku Karłowa a następnie skręcić w prawo na Radków i Drogą Stu Zakrętów przejechać około 6 km...Jadąc trzeba zwracać uwagę na prawą stronę szosy po której to stronie ukaże się w okolicach Radkowskich Skał, leśny parking samochodowy...


  W tym właśnie kierunku jechałem samochodem w piękny lipcowy, słoneczny poranek.. Minąwszy znaną mi już miejscowość Karłów skąd dwa dni wcześniej wyruszałem na Szczeliniec, jechałem lasem wypatrując owego leśnego parkingu skąd prowadzi czerwony szlak poprzez leśne ostępy, pośród niespotykanych form skalnych zwany Szlakiem Skalnych Grzybów... Przez ten niezwykły teren prowadzi kilka szlaków turystycznych:
szlak turystyczny niebieskiniebieski z Polanicy do Radkowa
szlak turystyczny czerwonyczerwony z Karłowa do Wambierzyc
szlak turystyczny żółtyżółty z Radkowa do Dusznik , przechodzący przez Niknącą Łąkę.
Do Skalnych Grzybów najłatwiej dojść z Batorowa szlakiem żółtym (ok. 30 minut) lub z Wambierzyc szlakiem niebieskim (ok. 70 minut), a także z parkingu przy Szosie Stu Zakrętów szlakiem czerwonym (ok. 70 min).Tym właśnie szlakiem postanowiłem wyruszyć na grzybobranie.

Każdy zmotoryzowany turysta odwiedzający okolice Szczelińca, Radkowa czy Wambierzyc musi przejechać Drogą Stu Zakrętów... A co to za arteria komunikacyjna? Otóż Szosa Stu Zakrętów zwana także Drogą Stu Zakrętów (nr 387) to górska droga łącząca Radków przez Karłów i Lisią Przełęcz (tu najwyższy punkt, ponad 780 m n.p.m.) z Kudową-Zdrój. Szosa pokonuje deniwelację ponad 400 metrów przy długości około 23 kilometrów. Po opuszczeniu Radkowa szosa wspina się wzdłuż Filarów Skalnych i mijając kamieniołom zawraca na Stroczym Zakręcie do Karłowa. Tutaj znajduje się jej jedyny odsłonięty odcinek, nie biegnący świerkowym i świerkowo-sosnowym z domieszką buka, lasem regla dolnego. Następnie prowadzi przez leżący u podnóża Szczelińca Wielkiego, Karłów, po czym prowadzi w pobliżu Fortu Karola i na koniec niewielkim podjazdem osiąga Lisią Przełęcz. Dalej zjazd z licznymi zakrętami i serpentynami doprowadza ją do Kudowy.
Jej budowę rozpoczęto po wojnie siedmiotygodniowej w 1867 r. a skończono w 1870 r. Wtedy też utraciły znaczenie starsze drogi takie jak Praski Trakt i Kręgielny Trakt ..
Po niespełna 30 minutach od wyjazdu z Ośrodka Wczasowego dotarłem na leśny parking na którym stało parę samochodów..Słoneczny i pogodny poranek zapowiadał piękny letni dzień.. Zarzuciłem plecak na ramie i powędrowałem szlak turystyczny czerwony czerwonym szlakiem, gruntową drogą w otoczeniu świerkowo-sosnowego lasu na fotogrzybobranie...


Początkowo szlak turystyczny czerwony czerwony szlak prowadził szeroką, szutrową, spacerową drogą zagłębiającą się w leśne rewiry... Nic szczególnego, żadnych ciekawych formacji skalnych ale za to cisza spokój, czyste powietrze i poranny śpiew ptaków... Po drodze minąłem kilka osób spacerujących z małymi dziećmi, w ciepłych promieniach porannego słońca. Ten odcinek szlaku zwany jest Krzywą Droga ponieważ kluczy ona pośród partii lasu od Szosy Stu Zakrętów w kierunku Batorowa... Po 20 minutach marszu dotarłem do porośniętej, leśnej polany o nazwie Burzowa Łąka. W tym miejscu następuje rozwidlenie dróg.. Szutrowa droga odbija w prawo ja natomiast skręciłem w lewo i po następnych 20 minutach marszu zobaczyłem wreszcie, po prawej stronie pomiędzy drzewami, pierwszego dorodnego borowika....


W pierwszym momencie lekkie zaskoczenie, potem podziw a potem zastanowienie.. Jak taka forma skalna została stworzona?   Wkraczamy w bajkowy, las gdzie niejeden grzybek wyrośnie spod mchu, zatem posłuchajcie co to są za grzybki..
Skalne Grzyby znajdują się w południowo-wschodnim fragmencie stoliwa Gór Stołowych. Ciągną się wzdłuż dolnego piętra Gór Stołowych między Batorowem a Radkowskimi Skałami po południowo-zachodniej stronie wierzchowiny.. Jest to grupa oryginalnie ukształtowanych w różnym zagęszczeniu form skalnych, rozrzuconych na wysokości ok. 680–700 m n.p.m. i ciągnących się na długości około 2 km, często ustawionych piętrowo na sobie. Skałki mają kształty grzybów, maczug, baszt i bram. Szereg form skalnych posiada własne nazwy, są to np. "Borowik", "Skalne Wrota", "Zrośnięte Grzyby", "Pingwinki", "Piętrowe Grzyby".
Są to formy skalne zbudowane z piaskowców i nieprzepuszczających wody margli i łupków. Przed orogenezą stanowiły dno morza. Skałki te powstały w wyniku wietrzenia warstw piaskowca o różnej odporności. Bardziej odporne piaskowce o spoiwie krzemionkowym tworzą dziś kapelusze grzybów, a mniej odporne formacje piaskowca marglistego to ich trzony. Można spotkać nawet grzyby podwójne: jeden na drugim, co oznacza, że ta różna odporność powtarzała się wielokrotnie w obrębie tej samej ławicy piaskowca. Dziś te grzyby tworzą się nadal, współcześnie odpowiada za to zamarzanie i rozmarzanie wody oraz jej napięcie powierzchniowe, które powoduje, że woda łatwo atakuje ich pionowe trzony i pionowe zagłębienia.


Maszerowałem lasem pośród olbrzymich grzybów i czułem się jak bohater powieść Jonathana Wwifta - Guliwer w Krainie Olbrzymów...

  
Kompleks Skalnych Grzybów odkryty został jako atrakcja turystyczna, po wielkich wiatrołomach w końcu lat pięćdziesiątych XX w... Dla ich spopularyzowania zmieniono przebieg Głównego Szlaku Sudeckiego który pierwotnie prowadził z Wambierzyc do Karłowa przez Radków. Obecnie kolejne pokolenia drzew przysłaniają już niektóre skałki tym niemniej dalej ten rejon jest wielką atrakcją turystyczną Gór Stołowych..


Kilkadziesiąt metrów dalej kolejne grzybki...


Czyż nie dorodne są te Dwa Prawdziwki?


Na niewielkim wzniesieniu w promieniach przebijającego się przez korony świerków lipcowego słońca wyrasta następny wielki grzybek..

 
Dla zainteresowanych zbieraczy powiem że wszystkie grzybki jakie dotychczas spotykałem rosną tylko po lewej stronie drogi więc raczej na prawo z koszykiem nie warto wchodzić...


Grzyby stoją sobie w gęstym lesie sosnowo-świerkowymi sięgając do 3/4 wysokości drzew.  Podobne formy skalne są również w Czechach (jest to dalszy ciąg Gór Stołowych), ale tak pięknych i dorodnych grzybów tam nie znajdziecie.

  
Jak się ma "bystre"oko to nawet pośród mchów i gałęzi wypatrzy się takie maleństwo..


 Szeroka, wygodna leśna droga zmierza w kierunku południowo-zachodnim mijając po drodze kolejne skalne formacje piętrące sie w ostępach świerkowego lasu... Większość z tych ogromnych skalnych bloków waży po kilkadziesiąt ton !!


A te trzy kolejne to chyba kozaczki bo nóżki mają wysokie i smukłe a kapelusiki niewielkie...


Po godzinnym marszu od momentu wyjścia z parkingu, mijając kilka grzybków skalnych uwiecznionych na zdjęciach powyżej, dotarłem do charakterystycznej formacji skalnej nazwanej Skalne Wrota.. Ścieżka szlak turystyczny czerwony czerwonego szlaku przechodzi pomiędzy dwoma skalnymi filarami, wysokimi na kilkanaście metrów i zakończonymi u góry okrągłymi kopułami..


Maszerowałem lasem wypatrując kolejnych okazów grzybków gdy nagle zza jednego z nich wyskoczył krasnoludek !!!!... Jak się jednak później okazało to nie krasnoludek a mały Czech który oddalił się od rodziców spacerujących leśnym szlakiem i buszował pomiędzy skałkami... Skała pod którą napotkałem owego krasnala ma swoją nazwę i nie jest to żaden borowik, maślak, rydz czy podgrzybek lecz Głowa Psa.


W odległości około 15 minut marszu od przekroczenia Skalnych Wrót, szlak turystyczny czerwony czerwony szlak doprowadza do skrzyżowania ze szlakiem szlak turystyczny żółty żółtym biegnącym z Dusznik-Zdroju do Radkowa. Po prawej stronie rozciąga się duża leśna polana powstała po wykarczowaniu w tym miejscu sporego obszaru lasu.. Jest ona zarazem częścią rozległego po tej właśnie stronie rezerwatu Niknąca Łąka..


Skręcam w lewo, w kierunku północno-zachodnim, i od tego momentu maszeruję szlak turystyczny żółty żółtym szlakiem pośród wyrastających jak po deszczu, kolejnych dorodnych grzybków..


Grzyby
Król Borowik Prawdziwy szedł lasem
Postukując swym jedynym obcasem,
A ze złości brunatny był cały,
Bo go muchy okrutnie kąsały.
Tedy siadł uroczyście pod dębem
I rozkazał na alarm bić w bęben:
"Hej, grzyby, grzyby,
Przybywajcie do mojej siedziby,
Przybywajcie orężnymi pułkami.
Wyruszamy na wojnę z muchami!"
Odezwały się pierwsze opieńki:
"Opieniek jest maleńki,
A tam trzeba skakać na sążeń,
Gdzie nam, królu, do takich dążeń?!"
Załkały surojadki:
"My mamy maleńkie dziatki,
Wolimy życie spokojne,
Inne grzyby prowadź na wojnę."
Zaszemrały modraczki:
"Mamy całkiem zniszczone fraczki,
Mamy buty wśród grzybów najstarsze,
Nie dla nas wojenne marsze."
Zastękały czubajki:
"Wpierw musimy wypalić fajki,
Wypalimy je, królu, do zimy,
W zimie z tobą na wojnę ruszymy."
A król siedzi niezmiennie pod dębem,
Każe znowu na alarm bić w bęben:
"Przybywajcie, pieczarki, maślaki,
Trufle, gąski, purchawki, koźlaki,
Bedłki, rydze, bielaki i smardze,
Przybywajcie, bo tchórzami pogardzę!"
Ledwo rzekł to, wtem patrzy, a z boru
Maszeruje pułk muchomorów:
"Przychodzimy z muchami wojować,
Ty nas, królu, na wojnę prowadź!"
Wojowały grzybowe zuchy,
Pokonały aż cztery muchy.
Król Borowik winszował im szczerze
I dał wszystkim po grzybowym orderze.
Tak piękne wiersze o leśnych grzybach, pisał dzieciom Jan Brzechwa.


Po przejściu kolejnych kilkuset metrów wyłania się na tle ściany lasu po prawej stronie szlaku, bardzo charakterystyczna i rozpoznawalna grupa dwóch skał.. To Adam i Ewa - tak nazwano te dwie smukłe i wysokie na kilka metrów kolumny skalne samotnie stojące na krańcu niewielkiej polanki (ta cieńsza po lewej to Adam a ta bardziej przysadzista w dolnej części to oczywiście Ewa)


W odległości kilku minut marszu od Adama i Ewy, tym razem po lewej stronie szlak turystyczny żółty żółtego szlaku, dochodzę do kolejnej skały nazwanej prawdopodobnie dzięki kształtowi górnej części tej formacji - Młot.


Większość tych fantastycznych kamiennych obelisków nie ma nazwy... Może to i dobrze bo u każdego z nas zaczyna wtedy pracować wyobraźnia i każdy może na swój sposób nazywać sobie dana skałkę.. Jak się komu z czym kojarzy.. Doszedłem do kolejnej grupy skał.. Tym razem była to okazała, wysoka i szeroka bryła w kształcie walca, u góry z kilkoma wieżyczkami,  z niewielką jaskinią u podstawy. Nazwałem więc ją sobie Kawiarenka pod Barbakanem ..


Lecz czegoś mi tutaj brakowało?? .. Kawiarenka taka pusta?.. Kawy nie miałem ale żeby ten kawiarniany stolik nie świecił pustkami wyciągnąłem "zastawę" z plecaka i postanowiłem tutaj zrobić sobie postój na jedno małe piwko.. 


Uzupełniłem brak witamin w organizmie wyciągiem z chmielu (puste opakowanie metalowe oczywiście zabrałem do plecaka!) i pomaszerowałem dalej w głąb lasu szukając kolejnych prawdziwków.. Po paru minutach na niewielkim wzniesieniu pośród brzozowego młodnika jeszcze jedna grupka skalnych grzybów...


Wkroczyłem ponownie w gęsty świerkowy las. Wsłuchany w śpiew ptaków nawet nie spostrzegłem jak przede mną wyrosły kolejne wysokie i okazałe skały... Przypominały jakby dwie ustawione obok siebie twarze z nieforemnymi nosami. Tego z tyłu, z długi i szpiczastym nochalem zachodzącym za pień drzewa i z beretem na głowie nazwałem Kindybałem a drugiego, tego z przodu z nosem opadającym w dół i  wyglądającym jak zasuszona marchewka, w mniejszym przyciasnym berecikiem na głowie, nazwałem Kulfonik... I co mi w sumie z tych moich skojarzeń wyszło?.. Ano wyszła nazwa moja własna i zastrzeżona dla tej skały -- Dwaj Bracia K...


Minąłem jeszcze po drodze coś na kształt wielkiej pękniętej, żółwiej skorupy... Okazało się że i ta skała ma swoją nazwę.. Była to Krucza Kopa..


Po prawej stronie szlaku, kilkadziesiąt metrów dalej leżał mały Latający Spodek który lądując walnął w świerka i porzucony dawno temu w lesie przez UFO-ludków zdążył porosnąć już paprociami i mchem.


Po około 3 godzinach wędrowania szlak turystyczny czerwony czerwonym i szlak turystyczny żółty żółtym szlakiem pośród tych bajkowych skał przypominających różne kształty i ukazujących rzeźbiarskie zdolności matki natury, dotarłem do kolejnego szlakowego rozdroża... W tym miejscu szlak szlak turystyczny żółty żółty łączy się ze szlakiem szlak turystyczny niebieski niebieskim docierającym tutaj z Polanicy w kierunku Wambierzyc.. Dalej szlak turystyczny żółty żółty szlak skręca w prawo i biegnie w stronę Dusznik a szlak turystyczny niebieski niebieski szlak skręca w lewo kierując się stronę Wambierzyc i będąc zarazem szlakiem łącznikowym ze szlakiem szlak turystyczny zielony zielonym który z kolei zaczyna się w lesie pod jednym z piękniejszych widokowych punktów skalnych jakim jest Pielgrzym  i prowadzi dalej stromym trawersem zbocza  Pielgrzyma i Cedrona (gdzie mają początek źródła jednej z rzek Gór Stołowych o nazwie Cedron), doprowadzając do Skał Radkowskich i Szosy Stu Zakrętów... Tam właśnie chciałem dotrzeć zamykając pętlę mojej wędrówki na parkingu przy Szosie Stu Zakrętów.. Skręciłem więc w lewo i stromo w dół szlak turystyczny niebieski niebieskim szlakiem zmierzałem na stanowisko widokowe na Pielgrzymie wąską leśną scieżką, wijącą się posród skalnych głazów....


Po 20 minutach  marszu od momentu rozgałęzienia się szlaków doszedłem do szlaku szlak turystyczny zielony zielonego który prowadził lasem pod górę prosto na skalną basztę, na szczyt Pielgrzyma..



Po krótkiej chwili, zza zieleni drzew wyłoniła się pionowa jasna, skalna ściana Pielgrzyma ..


Pielgrzym
Wysoki bastion skalny (672 m.) zbudowany z dwóch baszt piaskowcowy,stanowiący dobry punkt widokowy na Wambierzyce, Wzgórza Ścinawskie dalsze pasma Sudetów Środkowych.


 Na platformę widokową wchodzi się  za zielonymi znakami dość ostro pod górę wśród ciasnych przejść, porośniętych paprociami i jagodzinami. Czas wejścia ok. 15 min.

 
Ostatni odcinek ok. 20 m wchodzi się po kamiennych schodach na taras widokowy...


 A oto co zobaczyłem ze szczytu Pielgrzyma... Widoki naprawdę piękne .. Ścinawskie Wzgórza

 
Trud wspinaczki wynagradzają przepiękne widoki roztaczające się na Kotlinę Kłodzką oraz Góry Kamienne, Sowie, Bardzkie i Złote.
Dolina Wambierzyc 

 
Na południowy-wschód wzniesienia  Bogatki, Gołca, Czerwonej Wambierzyce.

 
Na południe wzniesienia Widnika, Borowej, Orlika, Cygana oraz w dali dolina Polanicy.


Po 15 minutach podziwiania tych pięknych panoram, schodzę z platformy widokowej w dół to samą drogą którą wchodziłem.. Pozostawiam za plecami skalną bryłę Pielgrzyma i kieruje się teraz szlak turystyczny zielony zielonym szlakiem schodzącym stromo leśną ścieżką w dół  ...


szlak turystyczny zielony zielony szlak prowadzi na tym odcinku trawersem zbocza najpierw Pielgrzyma i Cedrona a potem Słonecznych Skał aż do Skał Radkowskich... Trasa jest dość uciążliwa i trzeba patrzeć pod nogi ponieważ niektóre miejsca ścieżki są zarwane i łatwo polecieć stromym zboczem w dół.. Nie radze wybierać tego zejścia po deszczu bo może to być naprawdę nieprzyjemne... Po paru minutach szlak turystyczny zielony zielony szlak wchodzi na dawną drogę jezdną z Wambierzyc do kamieniołomu. Wyrobisko obecnie porośnięte jest wysokim lasem. Powyżej drzew sterczą pionowe ściany podcinające skałę Pielgrzyma..


Po minięciu kamieniołomu ścieżka ostro wspina się w górę i po kilku minutach mijam po lewej stronie kompleks Słonecznych Skał (640 m n.p.m). Po wyjściu na górę szlak prowadzi powyżej krawędzi piaskowcowej płyty tzw. wierzchowiną . Przejście pod grzbietami wymienionych skał a potem lasem trwa około 40 minut gdy w końcu szlak turystyczny zielony zielony szlak doprowadza mnie do skrzyżowania ze szlakiem szlak turystyczny niebieski niebieskim biegnącym tędy z Radkowa na parking przy Szosie Stu Zakrętów.. W sumie od Pielgrzyma do Radkowskich Skał jest około 3.5 km..


Skręciłem w lewo na południowy-zachód i pomaszerowałem tym razem szlak turystyczny niebieski niebieskim szlakiem w stronę Stroczego Działu i Bastionu czyli kolejnego wzniesienia widokowego tym razem w paśmie  Skał Radkowskich ..


Po kilku chwilach  coraz więcej  formacji skalnych zaczęło wyłaniać się z gęstwiny lasu.Tutaj rozpoczynało się pasmo Radkowskich Skał..
Radkowskie Skały to skalne formy  położone są na południe od Radkowa na wysokości ok. 600 m n.p.m., w południowo-wschodniej części Gór Stołowych, na północno-zachodniej krawędzi ich środkowego piętra. Są to formy skalne o bardzo wymyślnych kształtach, wznoszące się niemal pionowymi ścianami. Wraz z filarami skalnymi tworzą ciąg piaskowcowych baszt, filarów, fantazyjnie ukształtowanych skał w postaci okazałego muru skalnego o wysokości dochodzącej do 100 m. Poszczególne skały lub ich grupy porozdzielane są stromymi żlebami, labiryntami, tunelami i głębokimi szczelinami. 


Atrakcją Radkowskich Skał są licznie poprowadzone drogi wspinaczkowe. Wkroczyłem na skalne piętro zwane Stroczy Dział.. Staropolski wyraz stroka oznaczał pas, strefę...


Skalny Bastion to miejsce widokowe na szczycie wysokiej, pionowej, ściany skalnej opadającej prawie 100 metrów w dół.. Trzeba obejść ten wielki blok skalny wąską ścieżką z lewej strony uważając pod nogi i wtedy wychodzi się na niewielką skalną półkę z której widoki są bajeczne...


Na północny-zachód - Skały Radkowskie dalej Szczeliniec i pasmo Gór Bożanovskich po Czeskiej stronie..

 
Na północny-wschód - Radków w dolinie i dalej pasmo Ścinawskich Wzgórz

 
Minęła godzina 15 gdy schodziłem ze skalnych Bastionów Stroczego Działu mijając liczne szczeliny i rozpadliny przecinające te skalne ściany..


W ciągu 5 minut, szlak turystyczny niebieski niebieskim szlakiem  doszedłem do niewielkiego parkingu na zakręcie asfaltowej Szosy Stu Zakrętów.. Zakręt ten zwany jest Stroczym Zakrętem... Ja jednak pozostawiłem samochód 1 kilometr wyżej na drugim parkingu, przy wlocie czerwonego szlaku na teren Skalnych Grzybów.. Miałem więc zatem jeszcze około kilometra wędrówki leśną ścieżką wzdłuż asfaltowej szosy.. Po drodze minąłem skałę która zowie się Leśna Igła ze względu na jej smukłą, cienką i wysoką sylwetkę.

 
Kawałek dalej pomiędzy świerkami, zobaczyłem drugą podobną wysoką i smukłą skałę ale igły to ona mi nie przypominała... Raczej coś co robi kuj lecz w innym słowa tego znaczeniu..   A Wam co to przypomina??   ..


Jeszcze tylko mała wspinaczka na kilkunasto-metrową ściankę skalną ukrytą w lesie niedaleko Szosy Stu Zakrętów.. W ciągu 5 minut dotarłem na parking do samochodu... Skończyła się kolejna piękna wycieczka w bajeczne miejsce Gór Stołowych... 6 godzin spacerowego marszu z wieloma przystankami na podziwianie cudów natury jakie znajdują się na szlaku Skalnych Grzybów.. Po pokonaniu kilku kilometrów niezapomnianych widoczków wracałem na popołudniowy odpoczynek i relax w mojej bazie wypadowej - Ośrodku wypoczynkowym w Szczytnej... Na następny dzień miałem zaplanowaną nie mniej bajkową wyprawę w arcyciekawe miejsce.... Ale o tym w następnej relacji z wędrówek po Ziemi Kłodzkiej i nie tylko..


GÓRY STOŁOWE - lipiec 2009

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawe opracowanie. Byłam na Skalnych Grzybach rowerem, ale przeglądając twoją trasę muszę wybrać się jeszcze raz - pieszo, by zobaczyć te cuda. Mam bardzo podobne zdjęcie na Skalnym Bastionie, tylko na kamieniu za tobą. Góry Stołowe przepiękne.Pozdrawiam! Miłośniczka gór wszelakich, szczególnie TATR

    OdpowiedzUsuń