czwartek, 11 listopada 2010

Pasmo Małych Pienin cz.II

MAŁE  PIENINY
MAGICZNE MIEJSCA PIENIŃSKIEGO PASMA
- WĄWÓZ HOMOLE
- WYSOKA
- WYSOKI WIERCH
CZ.II 
  
Przedpołudniowe słońce przygrzewało bardzo ostro jak na tę porę roku.. Jego jasne oślepiające promienie, zmusiły mnie do założenia okularów. Skończyłem krótkie leniuchowanie na trawiastej łące... Postanowiłem podejść wyżej aby mieć rozleglejsze widoczki i popstrykać parę fotek.. Bita gruntowa droga biegnąca powyżej studenckiej bazy namiotowej przez polanę "Za Potokiem", odbija w pewnym momencie pod skosem w lewo, w kierunku południowo-wschodnim, natomiast szlak szlak turystyczny zielony zielony opuszcza drogę, biegnie prosto i wznosi się wydeptaną ścieżką przez Polanę pod Wysoką, na południe ku wierzchołkowi Wysokiej (1050 m). Trzeba więc w tym momencie uważnie patrzeć na znaki..

    
Maszerowałem przez środek wielkiej stokowej łąki nazwanej Polaną pod Wysoką jakoże rozciąga się ona na północnym stoku najwyższego szczytu Pienin - Wysoka (1050 m). Opada trawiastym zboczem od krawędzi lasu porastającego jej wierzchołek aż do Rówienki, gdzie znajduje się wspomniana wcześniej, letnia Studencka Baza Namiotowa i dalej do doliny potoku Kamionka. 


Polana pod Wysoką to właściwie  połonina. Po wschodniej stronie Wysokiej połonina ta ciągnie się do samego grzbietu Małych Pienin przechodząc na południowe jego zbocza już po słowackiej stronie. Polana ta powstała na miejscu pól uprawnych wsi Jaworki, której mieszkańcy (Rusini) zostali po II wojnie światowej wysiedleni. Opustoszałe tereny przeznaczono pod wypas bydła i owiec i dokonano w tym celu wielu inwestycji. Dostrzec można jeszcze gdzieniegdzie betonowe korytka nawadniające, biegnące w poprzek stoków.... Latem na polanie rozstawione są koszary dla owiec i pojawiają się pasterze...

  
Widoki jakie oferuje to miejsce w kierunku północnym są wspaniałe... Doskonale widać pasma Radziejowej wznoszące się ponad górną częścią doliny Grajcarka, natomiast bliżej, malownicze wypiętrzenia wapiennych skał Małych Pienin i Wąwozu Homole w dolinie Kamionki.. Wycelowałem obiektyw na przeciwległe wzgórza i fotografowałem...

      
Zbliżenie pasma Radziejowej - cześć zachodnia
     
Nadajnik radiowo-telewizyjny na Przehybie


  Zbliżenie pasma Radziejowej - część wschodnia
           
W kierunku wschodnim widać także wschodnią cześć pasma Małych Pienin..
     
Na tle ciemnego lasu odcinał się wyraźnie odsłonięty grzbiet białych, wapiennych skał.. To Dziobakowe Skały - wapienne turnie wznoszące się na zachodnich zboczach Repowej (918 m) w paśmie Małych Pienin. Znajdują się w lesie, po wschodniej stronie płynącego dnem doliny Skalskiego Potoku. Po zachodniej jego stronie powyżej Dziobakowych Skał, las kończy się i rozciąga się polana Bosiłskie Ubocze, kolejna duża wypasowa łąka.. Poniżej Dziobakowych Skał znajduje się rezerwat przyrody Zaskalskie-Bodnarówka. 

  
W kierunku zachodnim na pierwszym planie rozciągała się wypasowa połonina Kiczera, z jej prawej strony wznosił się porośnięty kolorową buczyną szczyt Homole (726 m), a na horyzoncie rysowało się bardzo wyraźnie Pasmo Lubania – dobrze wyodrębniony grzbiet górski w południowo-wschodniej części Gorców z jego najwyższym wzniesieniem Lubań (1211 m)..

  
Spojrzałem jeszcze w dół polany w kierunku doliny Kamionki i wąwozu Homole..

  
Po lewej stronie wznosił się kolorowy, porośnięty buczyną szczyt Homole, wyglądający z tego miejsca jak czub Irokeza . Na południe od niego zalega wspomniana połonina Kiczera, na której znajduje się jedyna bacówka w całej okolicy. Na polanach tych oraz Polanie pod Wysoką, latem prowadzony jest kultowy wypas.. 

  
....Po prawej zaś, z gęstwiny lasu wyłaniały się białe ściany Wąwozu Homole.. Nad tym wszystkim górowało malownicze pasmo Radziejowej.. 

  
Na polanie rośnie kilka pojedynczych, dużych okazów drzew (lipa drobnolistna, jesion wyniosły, jawor), pod którymi turyści często szukają schronienia i cienia w czasie letnich upałów. Dotarłem właśnie do takiego kultowego okazu stojącego przy ścieżce szlak turystyczny zielony zielonego szlaku, jakieś 200 metrów przed granicą lasu porastającego zbocza Wysokiej.. Pod tym drzewem zatrzymuje się chyba każdy turysta wędrujący na Wysokie Skałki.. Ziemia wokoło mocno udeptana, widać że ludzie tutaj przesiadują lecz co mnie wkurzyło, to pozostawione przez pseudoturystów plastikowe butelki i papiery po batonach.. Nie jestem człowiekiem złośliwym ale takich delikwentów zaśmiecających szlaki górskie karałbym bezwzględnie i nie mandatami, tylko worki plastikowe w łapki i sruuuu na szlaki sprzątać śmieci pod nadzorem służb leśnych .
 
    
Pozbierałem w jedno miejsce obok drzewa porozrzucane butelki i ruszyłem wydeptaną ścieżką przez polanę pod górę, w kierunku porośniętego lasem wierzchołka Wysokiej...

    
Gdy po chwili dotarłem do wysokiego, rzadkiego bukowo-świerkowego lasu, ujrzałem na jego skraju tablice informujące o wkroczeniu w rejon Rezerwatu Wysokie Skałki...


Rezerwat przyrody Wysokie Skałki położony jest na najwyższym szczycie Pienin - Wysokiej (1050 m n.p.m.). Znajduje się na obszarze Małych Pienin, na granicy ze Słowacją, na wysokości 900-1050 m n.p.m. Jest rezerwatem krajobrazowym i leśnym, utworzony został w 1961 r. Początkowo miał obszar 10,9 ha, później powiększono go do 13,9 ha. Ochronie podlega tu jedyny zachowany w Pieninach fragment górnoreglowego naturalnego lasu świerkowego. W latach 1947-1957 podczas zagospodarowywania opuszczonych przez Łemków terenów Pienin, został silnie przetrzebiony, jednak po kilkudziesięciu latach odtworzył się. W runie leśnym i na niewielkich niezalesionych miejscach występują m. in takie rzadkie rośliny, jak: lilia złotogłów, powojnik alpejski, tojad dzióbaty, wawrzynek wilczełyko, jaskier platanolistny, modrzyk górski. Bogata jest też fauna ptaków; gniazdują tu m. in. puchacz, myszołów zwyczajny i orlik krzykliwy. Rezerwat ma też duże walory krajobrazowe. Z nagiego wierzchołka rozciągają się imponujące widoki na: Pasmo Radziejowej, Babią Górę, Tatry i Pieniny. Od wschodniej strony wierzchołka Wysokiej urwiste wapienne skały o wysokości 5-20 m...Tyle o rezerwacie, poczytałem, douczyłem się ..i ruszyłem w dalszą wędrówkę szlak turystyczny zielony zielonym szlakiem, skrajem lasu pod górę.


Kilkadziesiąt metrów powyżej, w górnej części Polany pod Wysoką, po lewej stronie na zboczu ujrzałem słupy nieczynnej linii energetycznej prowadzące do ruin zabudowań.. Przy ziemi widać było resztki fundamentów po jakimś domostwie, otoczone kępą drzew....


Jak się okazało, były to resztki z bacówki będącej drugą po Durbaszce z serii tzw. bacówek wzorcowych, budowanych tu w latach 50. Bacówka okazała się jednak niepraktyczna i nie była używana do celu, w jakim ją wybudowano. W 1974 r. przekazano ją studentom, którzy adaptowali  jej wschodnią część na schronisko studenckie, nakryte wspólnym dachem z obszerną oborą. Latem działała obok baza namiotowa, później przeniesiona niżej w okolice Rówienek. Niestety, w grudniu 1980 r., podczas studenckiej imprezy sylwestrowej bacówka doszczętnie spłonęła.

  
Pomaszerowałem dalej.. szlak turystyczny zielony Zielony szlak prowadził pod górę skrajem mieszanego lasu, ułożoną z kamieni wąską dróżką, przysypana o tej porze roku rudymi, bukowymi liśćmi..

  
Po niespełna 2 minutach dotarłem do płytkiego jaru wznoszącego się stromo ku zalesionemu wierzchołkowi Wysokiej..

  
Od tego miejsca podejście na grzbiet Wysokich Skałek i szczyt Wysokiej (1050 m) robi się bardzo strome.. Dodatkowo, jakoże jest to stok północny, pod krawędzią lasu na zboczu zalegała cienka warstwa śniegu..

  
Z nadchodzącej zimy i chłodnych poranków nie robiły sobie nic, pracowite leśne mrówki.. Obok ścieżki w nasłonecznionym miejscu, wyrastało wielkie mrowisko wysokie na około 1 metr..

  
Było to królestwo Mrówek Rudnic.. Są one pospolitymi owadami leśnymi, żyjącymi głównie w lasach, i budującymi swoje mrowiska najczęściej  w zacisznym, ale częściowo przynajmniej słonecznym miejscu, zwykle przy pniu drzewa.W jednym takim kopcu może być nawet do 100 tysięcy mrówek... Mrówka rudnica odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu ekosystemów leśnych. Latem mrówki jednego mrowiska zabijają ok. 50 tysięcy larw owadów, broniąc w ten sposób las przed masowym ich rozmnożeniem się. W czasie masowego pojawienia się szkodników mrówki jednego mrowiska mogą zniszczyć nawet 10 mln owadów. Ponadto mrówki usuwają martwe szczątki zwierząt, pełniąc rolę "czyścicieli" lasu. W Polsce mrówka rudnica podlega ochronie częściowej. Ochroną objęte są gniazda mrówek (nie wolno ich niszczyć). Sfotografowałem te pracowite owady i pomaszerowałem dalej..

  
Jak już wspomniałem a co widać także na fotkach, podejście w tym miejscu jest bardzo strome.. Wybrukowana kamieniami wąska ścieżka w czasie porannego szronu a także po deszczu jest bardzo śliska !!. W zimowej porze często nie do pokonania.. Dla ułatwienia podejścia zabudowano tutaj drewniane poręcze jednak jak się później okazało, w paru miejscach uszkodzone lub całkowicie zniszczone.. 

  
Mozolnie lecz systematycznie wspinałem się w górę zbocza..

  
W momencie gdy ścieżka dotarła do obszaru lasu, metalowe poręcze zastąpione zostały drewnianymi barierkami, które były na tym odcinku w "opłakanym" stanie.. Część chwiała się i nie dawała poczucia bezpieczeństwa, natomiast kilka przęseł w ogóle nie istniało... Skończyła się brukowana ścieżka i dodatkowym utrudnieniem stały się wystające, splątane jak wielka pajęczyna, korzenie świerków.. Warstwa błota rozmiękłego po porannych przymrozkach, przysypana liśćmi, także stwarzała dodatkowe zagrożenie.. Trzeba było uważnie się wspinać i często przechodzić bokami aby uniknąć pośliźnięcia..

   
Po kilkudziesięciu metrach tego "toru z przeszkodami", dotarłem do tabliczek szlakowskazów przymocowanych na pniach drzew... Spotykały się tutaj dwa szlaki: szlak turystyczny zielony – z Jaworek przez Wąwóz Homole i Polanę pod Wysoką którym ja przywędrowałem oraz szlak turystyczny niebieski – biegnący grzbietem Małych Pienin ze Szczawnicy przez Szafranówkę, Durbaszkę, Wysokie Skałki, Wierchliczke, przełęcz Rozdziela, przełęcz Obidza na Wielkiego Rogacza ..
szlak turystyczny zielony Zielony szlak skręca w tym miejscu w lewo i biegnie kilkaset metrów wspólnie z szlak turystyczny niebieski niebieskim u podnóża wierzchołka Wysokiej po jej północnym zboczu, zmierzając na grzbiet Wysokich Skałek w kierunku turystycznego przejścia na przełączce pomiędzy Wysoką (1050 m) a Smerekową (1014 m). Przy granicznym słupku 76/2 szlak zielony skręca na Słowację w kierunku Strańanskiego Sedla..

  
Rozstałem się więc ze szlakiem zielonym i teraz za szlak turystyczny niebieski niebieskimi znakami ruszyłem pod wierzchołek Wysokiej na przełęcz Kapralowa Wysoka... Droga prowadziła trochę dziewiczym terenem, porośniętym górnoreglowym borem świerkowym.. Ścieżka momentami zanikała całkowicie pod przykryciem liści i trzeba było spoglądać na pnie drzew gdzie widniały namalowane szlakowe oznaczenia ..

  
Wiele powalonych pni drzew na tym odcinku, pocięto i usunięto z trasy szlaku... Leżały teraz na poboczach, pokryte cienką warstwą śniegu.. Robiło się coraz chłodniej i zaczynał podwiewać wiatr.. Znak to był wyraźny iż dochodziłem do przełęczy Kapralowa Wysoka (935 m n.p.m)

  
Po podejściu ponad 100 metrów od momentu wkroczenia na  szlak turystyczny niebieski niebieski szlak, dotarłem na grzbiet Wysokich Skałek a dokładnie na przełęcz Kapralowa Wysoka ( 935 m) u podnóża wierzchołka Wysokiej (1050 m).. W miejscu tym gdzie postawiony jest charakterystyczny, graniczny słupek o symbolu 77/6, szlak szlak turystyczny niebieski niebieski skręca w prawo i biegnie w kierunku zachodnim, grzbietem Wysokich Skałek wzdłuż granicy polsko -słowackiej... Zaś na widokowy wierzchołek Wysokiej odbija w lewo pod górę w kierunku wschodnim, stroma, graniczna, nieoznakowana ślepa odnoga w postaci wąskiej ścieżki którą w 10 minut można dostać się na sam szczyt..Ok. 300 metrów podejścia..

  
Skręciłem w lewo aby dostać się na szczyt Wysokiej.. Ścieżka zasłana leżącymi gałęziami, dużymi kamieniami i warstwą opadłych bukowych liści, od razu wspinała się stromo pod górę... W przeciwieństwie do odcinka podejścia po północnym zboczu, tutaj  słonce operowało nader ostro co jakiś czas przedzierając się przez korony drzew i oślepiając jasnymi promieniami..

  
Ten końcowy odcinek szlaku był przez pewien czas zamknięty, jednak obecnie szczyt jest znów udostępniony do zwiedzania przez turystów.

  
Ścieżka początkowo biegła lasem potem stromym zboczem. Po przejściu kilkudziesięciu metrów zaczęły się pojawiać metalowe, oporęczowane schody ułatwiające podejście...

    
Następnych kilkanaście metrów w górę i pomiędzy gałęziami drzew wyłoniły się pierwsze widoki w kierunku zachodnim, na pasmo Pienin Środkowych (Właściwych)..

  
Po chwili po prawej stronie na skalnej wychodni, pierwszy widokowy, oporeczowany balkonik i niewielki taras widokowy..

  
Widok jaki ujrzałem do razu zrobił wrażenie !!!!... Na południu ukazało się magiczne pasmo Tatr z ośnieżonymi szczytami a w dole rozciągały się słowackie tereny Magury Spiskiej z masywem Wiaternego Wierchu i malowniczą doliną Korbalowej przełęczy..

    
Nie zatrzymując się dłużej, ruszyłem wąską, stromą ścieżką pod górę...

  
Kilkadziesiąt metrów podejścia i doszedłem do kolejnej, drugiej galerii widokowej, ubezpieczonej stalowymi poręczami. 

  
To co z tego miejsca ujrzałem było jak sen na jawie... Dzień był piękny, słoneczny.  Na szafirowym niebie, jakby ktoś delikatnie musnął pędzlem i białą farbą namalował przepływające zwiewne obłoczki, a w dali.. !!!!..No właśnie w dali zobaczcie sami.. Tutaj nie trzeba nic więcej komentować.. 
Na wprost na południe Tatry, Tatry, Tatry..

    
Na południowy zachód pasmo Pienin Właściwych..

    
Jeszcze dalej na zachód w prawo od Pienin - Gorce z masywem Lubania

    
Na wschód, najbliżej po prawej wzniesienie słowackiej Kyćery ( 954 m) a dalej pasmo Horbalowej (1009 m)...

  
W dole zaś, u podnóża Małych Pienin od słowackiej strony rozciągała się malownicza dolina Horbalowego Potoku, która od południa graniczyła z Magurą Spiską (masyw Wiaternego Wierchu), oraz przełęczą Korbalową (730 m), przez którą przebiega droga krajowa II kategorii nr 543 z Czerwonego Klasztoru do miejscowości Gniazda.. Widoczne na zbliżeniu zabudowania to mała przygraniczna miejscowość słowacka Velky Lipnik..

    
Żal było się ruszać z tego pięknego miejsca lecz czekało mnie jeszcze wyższe "gniazdko" czyli ostatnia, najwyższa widokowa galeria na samym czubku Wysokiej.. Pstryk ***.. i powędrowałem wyżej..

  
Końcowe sto metrów to prawie płaski grzbietowy odcinek lecz po bardzo wąskiej skalnej "grzędzie", trawersującej kilka metrów południowego stromego zbocza Wysokiej... Trzeba uważać bo jest ślisko a na liściach można się nieźle "przejechać"..

    
W końcu ostatnie skalne występy i prawie nagi wierzchołek Wysokiej z widocznymi już barierkami na jego szczycie..

  
Ostatnie metalowe schody.. słupek graniczny z napisem II/77 i jeeeestem na samym czubku Wysoka (1050 m)!!!

    
Dwadzieścia minut po godzinie jedenastej docieram na najwyższy szczyt Pienin - Wysoka (1050 m n.p.m.).. Na szczycie pusto... Zrzucam plecak, siadam na poręczy i czuję jak ciepły halny wieje mi prosto w twarz... Jest cudownie... Oślepiające, jasne słońce rozświetla panoramy na kilkadziesiąt kilometrów wokoło... Zmęczenie mija jak ręką odjął... Jestem cały happy.. Patrze jak zauroczony na piękne widoki... Łapię głęboki oddech i kieruję obiektyw na szeroki widnokrąg..
Lecz to co ujrzałem, gdzie poniosły mnie nogi i jakiego rudego kolegę spotkałem po drodze czyli dalsza przygoda z Małymi Pieninami w III części fotorelacji..

 
Ponad granicą lasu stanąłem na skalnym grzbiecie..
Rozbłysły śnieżne granie w złotych promieniach słońca
Gdy oddech gór poczułem, zapomniałem o całym świecie..
Wpatrzony, zauroczony, mógłbym tu siedzieć bez końca..

KONIEC CZ.II
MAŁE PIENINY - WYSOKIE SKAŁKI - Listopad 2010

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz