sobota, 17 grudnia 2016



Wędrówki po Jordanii ciąg dalszy..
JERASH – starożytna Gerasa
Ostatni dzień w Królestwie Haszymidzkim Jordanii.. Dzisiaj po południu przekroczymy granicę z Izraelem i znajdziemy się w całkiem innym świecie, odmiennym kulturowo, gospodarczo i społecznie. Zanim to jednak nastąpi, wyruszamy w ostatnią trasę po dawnych ziemiach starożytnego królestwa Ammonitów, kierując się na północ do malowniczych ruin antycznego miasta Jerash (Dżerasz), założonego przez Aleksandra Wielkiego w IV wieku p.n.e. Będzie to ostatni punkt zwiedzania zabytków Jordanii przed przekroczeniem granicy jordańsko-izraelskiej w Irbid, niedaleko granicy 
z Syrią…


Poniżej mapka dzisiejszej trasy przejazdu.


Z Ammanu do Jerash jest około 50 km wygodnej, dwupasmowej drogi, zatem poranne śniadanko mamy dzisiaj nieco później. Mogę spokojnie pospać dłużej po trudach poprzedniego dnia, w czasie którego zaliczyliśmy nie tylko zabytki Ammanu, ale także parę kafejek i nocnych arabskich lokali wieczorową porą.. Kilka minut po godzinie 9-tej ruszamy w kierunku Jerash. Za niecałą godzinkę powinniśmy być na miejscu. Przedpołudniowe niebo zasnute jest jeszcze powałą białych chmur, jednak nie ma co liczyć na zmianę pogody. Podobnie jak w poprzednie dni, za 2-3 godziny chmury się rozproszą i będzie standardowe jordańskie piekiełko. W autokarze klimatyzacja działa bez zarzutu, więc komfort jazdy jest odczuwalny. Siedzę z nosem przy szybie i co jakiś czas pstrykam fotki z trasy. Opuszczamy powoli rozległy obszar administracyjny jordańskiej stolicy Ammanu.


Asfaltowa dwupasmówka wije się pośród wzniesień masywu Dżabal asz-Szara, wchodzącego w skład potężnego pustynnego płaskowyżu, który zalega z północy na południe Jordanii.


Zanim dotrzemy do celu podróży – miasta Jerash i ruszymy w kierunku stanowisk archeologicznych starożytnej Gerasy, jednego z najlepiej zachowanych na świecie rzymskich miast z okresu starożytności, zapoznajmy się z historią powstania tego niezwykłego kompleksu miejskiego.
Historia powstania i rozwoju miasta
GERASA (JERASH)..
Niedawne wykopaliska wskazują, że obszar obecnego Jerash był już zasiedlony w okresie epoki brązu 3200 p.n.e.-1200 p.n.e.
Współczesne Jerash wzniesiono w miejscu ruin starożytnego grecko-rzymskiego miasta Gerasa. W języku starogreckim geras oznacza "starość". Greckie inskrypcje odnalezione przez archeologów na ruinach starożytnego miasta, źródła literackie pod postacią zapisków syryjskiego filozofa Jamblicha żyjącego na przełomie III/IV wieku n.e., jak również tekst z Etymologicum Magnum (starożytnego greckiego leksykonu sporządzonego w Konstantynopolu przez nieznanego leksykografa około 1150 roku) dowodzą, że miasto zostało założone najprawdopodobniej 
w IV wieku p.n.e. przez Aleksandra Wielkiego Macedońskiego lub jego generała Perdikkasa, którzy na czele wojsk macedońskich zajęli 
w ówczesnym czasie te tereny. Miało to miejsce wiosną 331 roku p.n.e., kiedy Aleksander Macedoński opuścił Egipt i przez Syrię zmierzał do Mezopotamii.


W II wieku p.n.e. małe miasteczko Garshu – tak nazywana była wtedy Gerasa - zostało włączone do świata śródziemnomorskiego jako mała kolonia Seleucydów - dynastii hellenistycznej wywodzącej się od jednego 
z dowódców Aleksandra Wielkiego, Seleukosa.. W I wieku p.n.e. hellenistyczna Gerasa uwikłana w upadek dynastii Seleucydów, na krótko przeszła pod kontrolę judejskiego rodu kapłańskiego Machabeuszy, dynastii królów panującej w Judei w latach 147 p.n.e.-37 p.n.e.. 
Następnie Cesarstwo Rzymskie przejęło kontrolę nad tym regionem śródziemnomorskim. W 63 roku p.n.e. wojska rzymskie pod wodzą Pompejusza Wielkiego zajęły Syrię, kładąc kres panowaniu Seleucydów, 
a następnie wkroczyły do Judei, opanowując Jerozolimę. Z zajętych terytoriów utworzono nową rzymską prowincję w Syrii, do której została włączona Gerasa oraz otaczające ją ziemie.

Później miasto Gerasa dołączyło do Decapolis – regionalnego stowarzyszenia dziesięciu miast położonych na wschodniej granicy cesarstwa rzymskiego, na południowy wschód od Jeziora Galilejskiego. Miasta zostały pogrupowane ze względu na język, kulturę, lokalizację i sytuację polityczną. Choć czasem określano je "ligą" miast, każde z nich działało jako autonomiczne miasto-państwo.
Poniżej - mapka z miastami Decapolis.


Decapolis stymulował duży rozwój gospodarczy i handel w całym regionie. Miasta łączyły silne powiązania handlowe, wspierane przez sieć nowych rzymskich dróg. Miasto Gerasa leżące na szlaku handlowym z Półwyspu Arabskiego do Syrii i Morza Śródziemnego, znacznie skorzystało na swojej pozycji geograficznej. Wędrowały tędy karawany kupieckie wiozące kadzidło, przyprawy, zwoje kolorowych delikatnych materiałów z bawełny, atłasu, wyroby ze złota, srebra..


Rzymianie zapewniali bezpieczeństwo i spokój w tym regionie, 
co skutkowało stabilnym życiem mieszkańców, szybkim rozwojem gospodarczym i zachęcało do aktywności budowlanej. W pierwszym wieku naszej ery Gerasa przeszła gruntowną urbanizację. Rzymianie silnie odcisnęli swoje piętno kulturowe na wszystkich miastach Decapolis. Podobnie jak pozostałe z miast, Gerasa została ostatecznie przebudowana na planie w stylu rzymskim, z siatką ulic rozmieszczonych wokół centralnego Cardo (placu głównego z kolumnadą).


Rzymianie sponsorowali i zbudowali wiele świątyń oraz innych budynków użyteczności publicznej. Dominującymi obiektami na obszarze starożytnego miasta Gerasa, po których pozostały do czasów dzisiejszych doskonale zachowane ruiny, były m.in.: unikalne owalne Forum z kolumnadą, Łuk Hadriana, świątynie Zeusa i Artemidy, główna ulica Cardo z potężną kolumnadą liczącą 600 kolumn !!!, dwa rzymskie teatry, kilkanaście kościołów, hipodrom, wyniosła fontanna Nymphaeum, tetrapylony oraz piękne kamienne bramy wejściowe..


W roku 90 n.e. miasto Gerasa zostaje wchłonięte przez nową rzymską prowincję Arabia Petraea, składającą się z dawnego Królestwa Nabatejczyków, południowego Levantu, Półwyspu Synaj i północnej części Półwyspu Arabskiego. Stolicą prowincji zostaje Petra. W tym okresie miasto Gerasa opływa w wielkim dobrobycie. Następuje jego największy rozkwit. W roku 106 cesarz Trajan buduje drogi w całej prowincji i podłącza miasto Gerasa do swojej nowej towarowej drogi Via Nova Traiana, która prowadzi z Bosra w południowej Syrii do Akaby nad Morzem Czerwonym.

Po śmierci Trajana, nowym cesarzem rzymskim zostaje Publiusz Eliusz Hadrian, który daje się poznać jako mecenas sztuki i nauki oraz jako pierwszy cesarz noszący....brodę. Kiedy zimą na przełomie 129/130 roku cesarz Hadrian odwiedza Gerasę, na południowym krańcu miasta na cześć jego wizyty zostaje wzniesiony monumentalny Łuk Triumfalny Hadriana.

Uprzywilejowana cesarskimi względami Gerasa, rozkwita zarówno pod względem ekonomicznym jak i społecznym. W pozostałej części II i na początku III wieku naszej ery, miasto przeżywa złotą erę swej świetności. Zaludnienie Gerasy szacuje się w tym czasie na 20–25 tysięcy mieszkańców. Zostają zbudowane kolejne perełki architektoniczne na obszarze miejskim - Świątynia Zeusa, Świątynia Artemidy, Hipodrom i Odeon.


Świetność starożytnej Gerasy zapoczątkowana w czasie panowania rzymskiej dynastii Antoniuszów, wraz z jej schyłkiem oraz upadkiem władzy Cesarstwa Rzymskiego końcem III w n.e., zaczęła także chylić się ku upadkowi. Przyczyniły się do tego w znacznym stopniu zmiany dróg i ośrodków handlowych na obszarze bliskowschodnim.. Okres ten nie trwał jednak długo. W IV wieku n.e., kiedy stolica Cesarstwa Rzymskiego została przeniesiona do Konstantynopola, prowincje rzymskie Wschodu ponownie ożyły. Bizantyjska Gerasa doznała po raz kolejny ożywienia gospodarczego, inaugurując nową erę budowania kościołów i sztuki tworzenia pięknych mozaik. Kiedy w połowie V wieku chrześcijaństwo stało się główną religią regionu, a w następstwie tego zbudowano na obszarze miejskim liczne kościoły, Gerasa odrodziła się jako chrześcijańskie miasto epoki bizantyjskiej, osiągając apogeum w okresie panowania Justyniana I (około 527-565 AD). W tym czasie obszar Gerasy zamknięty miejskimi murami osiągnął powierzchnię około 800 000 m ². W VI wieku za panowania bizantyjskiego cesarza Justyniana I w mieście wzniesiono co najmniej 7 kościołów, a w sumie pomiędzy 400-600 rokiem n.e. zbudowano trzynaście kościołów ze wspaniałymi kamiennymi mozaikami. 
Dodatkowo w IV wieku wzniesiona została duża Katedra..


Wzloty i upadki często idą w parze. Przyczyną kolejnego upadku miasta była perska inwazja dynastii Sasanidów w 614 roku. Rozpoczęła ona nieodwracalny i ostateczny schyłek starożytnej Gerasy. W latach 635-636 obszar Gerasy został podbity przez Arabów. Przysłowiowym gwoździem do trumny i głównym powodem upadku miasta było potężne trzęsienie ziemi w 749 roku, które zniszczyło znaczną część Gerasy i okolicy, usuwając fizycznie tysiącletni dorobek epoki hellenizmu na Środkowym Wschodzie. Nastąpił drastyczny spadek liczby ludności z ponad 20 tys. do około 4 tys. Na przestrzeni kolejnych wieków, w okresie wypraw krzyżowych, miasto uznano praktycznie za niezamieszkane, a niektóre 
z zabytków przekonwertowano na twierdze, w tym piękną świątynię Artemidy.. Na przestrzeni kolejnego tysiąca lat miasto Gerasa pozostawało opuszczone i zapomniane. W okresie muzułmańskim podczas panowania Ayyubidów, sułtanatu Mameluków i Imperium Osmańskiego, w okolicach Gerasy istniały tylko małe osady.


Matka natura przejęła całkowite panowanie nad miastem. Gerasa pozostawała zakopana w piasku przez setki lat, co wpłynęło na doskonałe zachowanie ruin, dopóki nie zostały one odkryte przez niemieckiego orientalistę, podróżnika Ulricha Jaspera Seetzena w 1806 roku.


Proces budowy nowoczesnego miasta Jerash został rozpoczęty przez ówczesne władze osmańskie, głównie rękami przesiedleńców - czerkieskich muzułmanów, którzy trafili do Transjordanii z Kaukazu po wojnie rosyjsko-tureckiej w 1877-78 roku. Na początku XX wieku przybyła w te rejony społeczność z Syrii. I tak po wielu latach, na okolicznych wzgórzach otaczających ruiny starożytnej Gerasy, wyrosło nowoczesne Jerash. Rozwojowi miasta sprzyja wyjątkowe geograficzne położenie. Obszar Jerash, diametralnie różniący się od zimnych gór płaskowyżu, obejmuje żyzne doliny zalegające na wysokości 250-300 metrów nad poziomem morza, doskonale nadające się do uprawy szerokiej gamy roślin.


Nasz autokar po godzinie jazdy dociera do bram starożytnej Gerasy (Jerash). Rozpoczynamy wędrówkę po archeologicznym kompleksie miasta. Według naukowców i badaczy kultury bliskowschodniej Gerasa jest uważana za jedno z najważniejszych i najlepiej zachowanych rzymskich miast na Bliskim Wschodzie. Zaraz się o tym naocznie przekonamy.. Zabieram sprzęt fotograficzny, podręczną mapkę całego obszaru archeologicznego Gerasy z naniesionymi nazwami poszczególnych budowli 
i ruszam w starożytne sektory miasta..


Archeologiczny obszar Jerash
ŁUK HADRIANA
Zwiedzanie ruin Gerasy rozpoczynam od  południowych krańców starożytnego miasta. Wyznaczona trasa turystyczna prowadzi początkowo szerokim chodnikiem, wzdłuż wznoszącej się w odległości kilkunastu metrów południowej ściany Hipodromu, zbudowanej w formie architektonicznego ciągu 11 kamiennych łukowych arkad. Wejście na teren Hipodromu jest od wschodu i południa, zatem zanim odwiedzę tę budowlę, muszę obejść ją wokół..


Nieopodal budowli Hipodromu wznosi się jedna z najbardziej monumentalnych kamiennych bram na archeologicznym obszarze starożytnego miasta – Łuk Hadriana. Ta wspaniała brama została zbudowana w 129 roku n.e. dla upamiętnienia wizyty cesarza Hadriana (zimą 129/130), który zapoczątkował Złoty Wiek dobrobytu starożytnej Gerasy.. Kamienna ściana w formie trójprzelotowego łuku triumfalnego ma obecnie 12 metrów wysokości. Łuk pierwotnie wznosił się na prawie 22 m, a boczne wnęki wejściowe miały prawdopodobnie zabudowane drewniane drzwi.


Poniżej – szkic przedstawiający dawny wygląd Łuku Hadriana i dla porównania fotka prezentująca stan obecny..


Budowla ma dość niekonwencjonalne, prawdopodobnie Nabatejskie elementy architektoniczne. Przyglądając się z bliska kamiennej ścianie można dostrzec zdobienia baz kolumn w postaci liści akantu. Wszystkie tego typu starożytne kolumny miały zwyczajowo zdobione tylko kapitele, czyli górne głowice kolumn. Te na Łuku Hadriana są zdobione rzeźbionymi liśćmi akantu zarówno na górze, jak i na dole.. Dodatkowym kunsztownym elementem architektonicznym jest niezwykle piękny trójkątny fronton, zwieńczający łukowe sklepienie głównego wejścia oraz mniejsze frontony nad wnękami okiennymi..


Główna łukowa brama w Łuku Hadriana ma ok. 8 metrów wysokości
zaś dwie mniejsze boczne bramy mają ok. 4 metrów wysokości
Ponad nimi zabudowano okienne wnęki, obramowane po bokach ozdobnymi kolumienkami i zwieńczone małymi rzeźbionymi frontonami. 
Są one elementem typowo dekoracyjnym, zastosowanym do zachowania symetrii ściany.. W 2005 roku przeprowadzono renowację całej budowli..


Poniżej – wizualizacja 3D dawnego wyglądu Łuku Hadriana i otoczenia.


Spod Łuku Hadriana główny trakt wiedzie wzdłuż kamiennego muru Hipodromu w kierunku Południowej Bramy - jednego z dwóch wejść za miejskie mury otaczające starożytną Gerasę. Przechodzę troszkę wyżej na przeciwległy pagórek, by objąć obiektywem Łuk Hadriana, mury Hipodromu i trakt wiodący w kierunku centralnego miejskiego sektora Gerasy.


Trzeba w tym miejscu wyjaśnić jedną rzecz. Otóż, zarówno Łuk Hadriana jaki i budowla Hipodromu znajdowały się poza centralnym terenem miasta, otoczonym kamiennym murem. Od Łuku Hadriana do Południowej Bramy wejściowej jest dość znaczna odległość, licząca około 0,5 km. Wskazuje to na wyraźne plany rozbudowy obszaru Gerasy w kierunku południowym, podczas jej rozkwitu gospodarczego i nadzoru przez Cesarstwo Rzymskie.. Wznosząc Łuk Hadriana w tak znacznej odległości, zakładano prawdopodobnie poszerzanie się obszaru miejskiego w tym kierunku. Archeolodzy przypuszczają, że Łuk Hadriana miał stanowić centralne wejście do miasta od południowej strony, po rozbudowie okalających go murów.. W efekcie rozbudowa nie została zrealizowana z powodu rozpadu Cesarstwa Rzymskiego i upadku gospodarczego miasta..


HIPODROM/CYRK
W odległości kilkunastu metrów od Łuku Hadriana wznosi się kamienny mur, otaczający wspomniany już Hipodrom. Zaraz wejdę do jego wnętrza, by obejrzeć go od środka..


W kamiennej ścianie murów hipodromu od strony ulicy znajduje się sześć ozdobnych nisz, w formie małych pomieszczeń. W czasach starożytnych były to małe sklepiki, w których handlowano różnymi towarami, przeważnie spożywczymi...


Na końcu kamiennej ściany znajduje się łukowe wejście do krótkiego tunelu, prowadzącego na arenę hipodromu i widownię, gdzie znajdują się rzędy kamiennych siedzeń dla obserwatorów widowiska..


Po paru chwilach jestem wewnątrz hipodromu. Przechodzę na środek centralnej areny wysypanej piaskiem. Znajduję się teraz w miejscu, gdzie 18 wieków temu, pędziły rzymskie rydwany, zmagali się najsprawniejsi 
i najsilniejsi obywatele Cesarstwa Rzymskiego w zawodach lekkoatletycznych, walczyli gladiatorzy, a nawet grano w polo 
po zajęciu Gerasy przez perskich Sasanidów.


Określenie „hipodrom” w tym przypadku jest niezbyt precyzyjne. Budowla tego typu za czasów Cesarstwa Rzymskiego nosiła nazwę – Cyrk Rzymski, zaś określenie „hipodrom” wywodzi się czasów starożytnej Grecji - hippos – koń, dromos – droga. Cyrk (hipodrom) w starożytnym Rzymie był obiektem przeznaczonym do wyścigów konnych i kwadryg (rydwanów), stanowiącym jedną z najbardziej charakterystycznych budowli monumentalnej architektury starożytnego Rzymu. Obiekt ten zbudowany został najprawdopodobniej w II wieku naszej ery za panowania rzymskiego cesarza Hadriana ((117-138 n.e.) na wzór greckich hipodromów. Rozglądam się dokładnie wokół. Budowla ma kształt wydłużonego prostokąta o całkowitym wymiarze 270 x 76 metrów. Wewnętrzna arena zmagań przypominająca boisko sportowe ma wymiary 245 x 52 metry. Krótsze boki areny są półokrągłe. Podwójny tor z dwoma wirażami wokół słupów ustawionych na końcach prostokąta, rozdzielony był tzw. spiną - długim, niskim i szerokim murem. Wokół niego odbywały się wyścigi rydwanów. Na murze ustawiano ołtarze bóstw, posągi, małe budowle kultowe albo dekoracyjne (np. fontanny, obeliski). Z dwóch stron muru ustawiano po trzy masywne słupki. Na spinie umieszczano po 7 przedmiotów: z jednej strony 7 jaj, z drugiej 7 delfinów. Jajo i delfin były 
w mitologii greckiej i rzymskiej symbolami Dioskurów, synów Zeusa i Ledy. Przedmioty te zdejmowano przy każdym, kolejnym okrążeniu dla kontroli ilości okrążeń. Rydwany okrążały arenę 7 razy.. 
W przypadku hipodromu w Jerash, murowaną spinę zastąpiono drewnianą barierą.


Cyrk/hipodrom w Jerash jest najmniejszą ze znanych tego rodzaju rzymskich budowli. Arkady w półokrągłym, kamiennym murze ograniczającym hipodrom od strony południowej to tzw. carceres - bramki wyjściowe dla koni i rydwanów, z których wyjeżdżały one na tor.  
Hipodrom w Jerash z uwagi na swoje niewielkie rozmiary ma tylko dziesięć bramek startowych (carceres), w przeciwieństwie do standardowych dużych aren tego typu, mających zwykle dwanaście carceres.


Z tyłu muru za arkadowymi bramkami znajdował się zazwyczaj drewniany budynek stajni dla koni.
Poniżej - widok carceres z zewnętrz hipodromu, od strony nieistniejących dzisiaj stajni..


Idę usiąść na parę chwil na kamiennych trybunach, by poczuć się jak dawny mieszkaniec rzymskiego imperium.. Widowiskowa arena hipodromu pełniąca funkcję toru wyścigowego dla koni i rydwanów, otoczona jest trybunami widowni. Widownia (cavea) ma 4 metry wysokości i 6 rzędów kamiennych siedzeń, mogących pomieścić 15 000 osób.. Arena zazwyczaj oddzielona była od amfiteatralnej widowni rowem, w celu zapewnienia widzom bezpieczeństwa. Tutaj z uwagi na niewielkie rozmiary obiektu, rzymianie nie zastosowali takiego rozwiązania.


Poniżej schemat Cyrku Rzymskiego.


Jak już wspomniałem, w starożytnych czasach Imperium Rzymskiego na arenie hipodromu/cyrku rozgrywano wyścigi rydwanów, zawody sportowo-lekkoatletyczne, zmagali się tutaj gladiatorzy i prezentowały swój kunszt wojskowe odziały rzymskich legionów. Ale nie tylko… Niedawne wykopaliska archeologiczne dowiodły, że hipodrom był także używany jako arena do konnej gry w polo, podczas perskiej inwazji Sasanidów na obszar Gerasy początkiem VII wieku.. Obecnie atrakcją turystyczną starożytnego miasta jest kolorowy spektakl przy dźwiękach muzyki, odbywający dwa razy dziennie na arenie hipodromu.. 
Historyczne widowisko jest wspólnym przedsięwzięciem szwedzko-jordańskim. Na początku pokazu zaczyna paradować 45 rzymskich legionistów w pełnej zbroi (żołnierze jordańskich sił specjalnych), którzy prezentują pokazy walki, szereg ćwiczeń wojskowych z taktyki rzymskiej armii, łącznie z manewrem żółwia oraz korzystaniem ze starożytnej katapulty..


Następnie na arenę wychodzi dziesięciu gladiatorów z mieczami, trójzębami i siatkami. Zaczyna się walka "aż do śmierci".


Na koniec wyjeżdżają cztery rydwany zaprzężone w pary koni i jak za dawnych czasów wykonują siedem okrążeń w klasycznym wyścigu wokół areny hipodromu, wzdłuż drewnianej spiny.


BRAMA POŁUDNIOWA
Pozostawiając za plecami arenę zmagań rzymskich żołnierzy i gladiatorów, ruszam w dalszą wędrówkę po zabytkach starożytnej Gerasy.. 
Szeroki utwardzony trakt prowadzi spod hipodromu w kierunku północnym, do pięknej Bramy Południowej, zabudowanej w murach otaczających centralny sektor miejski.


Brama Południowa jest jednym z dwóch oficjalnych wejść do starożytnego miasta.. Obok znajdują się kasy biletowe. Budowla została wzniesiona w 130 roku n.e. za panowania wspominanego już, rzymskiego cesarza Hadriana. Architektonicznie przypomina oglądany wcześniej Łuk Hadriana. Zbudowana w formie trójprzelotowego łuku triumfalnego, z dużym łukowym wejściem głównym i dwoma mniejszymi wejściami bocznymi.. Między wejściami na kamiennej ścianie bramy zabudowano 4 ozdobne kolumny-pilastry. Stoją one na wysokich podstawach i podobnie jak kolumny Łuku Hadriana, są zwieńczone ozdobnymi korynckimi kapitelami, 
a trzony kolumn u podstawy mają charakterystyczny ornament w postaci rzeźbionych liści akantu. Górna część bramy zwieńczona była niegdyś ozdobnym trójkątnym frontonem, a nad łukowymi sklepieniami bocznych wejść istniały dekoracyjne wnęki okienne. Niestety te elementy architektoniczne nie przetrwały do naszych czasów..


Wkraczam przez bramę na teren miasta i pstrykam kolejne fotki..
Poniżej – widok Bramy Południowej z drugiej strony, od wewnątrz sektora miejskiego.


Ulica handlowa - bazar
W czasach starożytnych zaraz za Bramą Południową zaczynała się tętniąca życiem, gwarna ulica handlowa z kilkunastoma sklepami, która prowadziła prosto do głównego placu miasta – Forum. Sklepy i budynki mieszkalne zostały jednak zniszczone podczas trzęsień ziemi.. Pozostały po nich tylko fragmenty kamiennych ścian i murów przyziemia..


Handlowa ulica ma ponad 150 metrów długości. Dzisiaj pusto na niej i cicho. Gwar dawnego arabskiego bazaru zniknął gdzieś w odmętach historii, zapach cynamonu, wanilii i kawy dawno rozwiał wiatr wiekowych przemian.


I tylko napotkana po drodze arabska dziewczyna, szczelnie opatulona w czarny czador, swym radosnym uśmiechem dodaje dawnego blasku temu miejscu..


Handlowy trakt biegnie dalej w kierunku dużego, centralnego placu Forum. Wędruję pomału, pstrykając co jakiś czas fotki. Moi przyjaciele wraz 
z jordańskim przewodnikiem zniknęli gdzieś w zaułkach ruin. 
Po lewej stronie ulicy na wzgórzu ukazują się ruiny Świątyni Zeusa 
z charakterystyczną wysoką kolumnadą. Zawitam tam w drodze powrotnej, tymczasem podchodzę kawałeczek bliżej do podnóża wzniesienia, robię kilka zdjęć i maszeruję dalej…


Wielki owalny plac
FORUM
W odległości około 200 metrów od Bramy Południowej, znajduje się centralny plac miejski - Forum, jedna z głównych i najbardziej okazałych struktur architektonicznych starożytnej Gerasy. Wielki owalny plac Forum w Gerasie to unikalna budowla. Został zaprojektowany i zbudowany 
w pierwszej połowie II wieku n.e., za panowania cesarza Hadriana. Wyróżniał się od innych tego typu budowli w miastach Imperium Rzymskiego, ponieważ jako jedyny został zaprojektowany na kształt elipsy. Nietypowy owal placu ma 90m długości i 80m w najszerszym miejscu. Podłoże placu pokryto dużymi prostokątnymi płytami piaskowca, odpornymi na czynniki zewnętrzne. Płyty ułożono na kształt odśrodkowych okręgów, co z pewnej wysokości tworzy wizualny, symetryczny wir. 
Jest to doskonale widoczne z pobliskiego wzgórza, z tarasu świątyni Zeusa.


Ta ogromna przestrzeń ponad 5650 metrów kwadratowych otoczona jest kolumnadą 63 kolumn jońskich – 35 kolumn po wschodniej stronie i 28 kolumn po zachodniej stronie placu.


Trzony kolumn mają około 4,8 m wysokości i 0,6-0,8 m szerokości
Każdy trzon złożony jest z czterech walcowatych kawałków kamienia. 
Na poszczególnych kamiennych walcach widoczne są małe, wystające kamienne guzy. Są to tzw. ancones, wypusty na gładkim licu walcowatego segmentu trzonu, w celu ułatwienia podnoszenia go podczas montażu całej kolumny..


Kolumny zbudowano w tzw. porządku jońskim i dlatego różnią się od innych kolumn w mieście. Każda z kolumn ma bardzo charakterystyczną głowicę wyróżniającą styl joński. Ozdobne głowice zbudowane są z zakręconej woluty, przypominającej baranie rogi. Większość zachowała się w bardzo dobrym stanie..


W starożytności na środku Forum stały dwa ołtarze, które zostały zastąpione fontanną w VII wieku naszej ery. Zabudowana obecnie pośrodku na kamiennym cokole jońska kolumna jest współczesnym dodatkiem. Została ustawiona parę lat temu. Na jej szczycie, każdego roku w ostatnim tygodniu lipca, zapalany jest płomień oznajmiający rozpoczęcie imprezy Jerash Festival, największego wydarzenia kulturalnego w regionie.


Festiwal Kultury i Sztuki w Jerash odbywający się corocznie od 1981 r. ma na celu wzbogacenie działań kulturalnych w Jordanii.  Niezwykle barwny, radosny, rozśpiewany i roztańczony przyciąga dziesiątki tysięcy ludzi. Podczas festiwalu w różnych obiektach starożytnego miasta odbywają się przez cały tydzień koncerty, wykonywane przez jordańskich, arabskich 
i zagranicznych artystów.


Centralny plac miejskiForum w czasach swej świetności funkcjonował jako rynek oraz główne centrum życia społecznego i politycznego miasta. Służył praktycznie do wszystkiego, od marszów i defilad zwycięstwa poprzez zgromadzenia i wystąpienia publiczne, procesy karne, a nawet walki gladiatorów.


Poniżej – wizualizacja 3D dawnego wyglądu placu Forum.


Główna ulica z kolumnadą
CARDO MAXIMUS – północ-południe
Ruszam dalej.. Od owalnego placu Forum biegnie w kierunku północnym główna, reprezentacyjna, największa i najbardziej okazała ulica starożytnej Gerasy – Cardo Maximus. Poprowadzono ją według starożytnych kanonów rzymskiej architektury, czyli prosto jak strzelił, idealnie na osi północ-południe i otoczono z dwóch stron kolumnadą liczącą 600 kolumn !!!.. Takie kolumnady są typowe dla niektórych starożytnych miast w tej części śródziemnomorskiej Cesarstwa Rzymskiego. 
Cardo Maximus ciągnie się na długości 840 metrów i łączy centralny plac Forum z Północną Bramą na drugim końcu miasta. W czasach rzymskich Cardo Maximus była główną arterią miasta, przy której usytuowane były sklepy, ważne miejskie budynki, świątynie, miejska łaźnia itp.. 
Stanowiła główne centrum życia gospodarczego Gerasy..


Poniżej – widok z lotu ptaka – Forum i biegnąca na północ ulica Cardo Maximus


Cardo Maximus zbudowana została w I wieku naszej ery. Pas ulicy szeroki na około 8 metrów wyłożono dużymi, solidnymi kamiennymi płytami o kształcie prostokątów. Po obydwu stronach ulicy ułożono szerokie chodniki dla mieszkańców miasta, odwiedzających przyległe sklepy. Arteria Cardo stała się kręgosłupem architektonicznym i centralnym punktem Gerasy.


W ramach przebudowy ulicy około 170 r. n.e., oryginalne kolumny jońskie zostały zastąpione bardziej dekoracyjną kolumnadą z kapitelami korynckimi.. W czasach starożytnych kolumny połączone były ze sobą od góry ozdobnym, kamiennym belkowaniem, ułożonym na korynckich kapitelach. Do czasów obecnych pozostały po nim tylko niewielkie fragmenty.. 


Ulica posiada także odwodnienie deszczowe. Złożony system podziemnej kanalizacji poprowadzono poniżej kostki brukowej na całej długości ulicy. Woda deszczowa kierowana była poprzez otwory po bokach ulicy do kanału pod kamienną nawierzchnią.
Na fotkach poniżej - okrągłe kamienie zabezpieczające dziury wlotowe systemu odwadniającego..


Oryginalna nawierzchnia drogi Cardo Maximus przetrwała do czasów obecnych. Kamienne płyty sprzed 2 tysięcy lat są jak widać na fotografiach, w doskonałym stanie. Kiedy spojrzymy uważnie pod nogi, można bez problemów zauważyć koleiny wyżłobione w kamiennych płytach przez koła rzymskich rydwanów, podążających codziennie miejską arterią kilkanaście wieków temu..


Rynek spożywczy - Agora
MACELLUM
Po około 150 metrach spaceru główną arterią miasta dochodzę do pierwszej ciekawej budowli, znajdującej się po lewej, zachodniej stronie ulicy, za ciągiem kolumnady. Są to pozostałości po Macellum lub inaczej Agorze, starożytnym rzymskim rynku.


Macellum wzniesiono na początku I wieku naszej ery
Budowę zasponsorował ówczesny cesarz rzymski, gubernator prowincji -  Tiberius Claudius Nero panujący w latach 14-37 n.e... Wejście do środka prowadzi przez potrójne kamienne bramy na ośmiokątny dziedziniec, otoczony kolumnadą złożoną z 24 kolumn korynckich.


Na środku dziedzińca dostrzegam dość dziwną nieckę, także o kształcie ośmiokąta. To osobliwa kształtem kamienna fontanna z czterema półkolistymi narożami i cylindrycznym kamiennym trzpieniem w środku. Przy tak ogromnym deficycie wody na tym terenie, fontanna była w starożytności prawdziwym luksusem, zapewniającym odrobinę świeżości na spalonym słońcem placyku..


Macellum w czasach Imperium Rzymskiego było rodzajem wewnętrznego rynku spożywczego, otoczonego budynkami sklepów, w których sprzedawano głównie żywność (szczególnie owoce i warzywa). 
Było to także swoiste centrum, wokół którego toczyło się życie 
polityczne i religijne.


Macellum budowano zazwyczaj na planie kwadratu. Obszar Macellum w rzymskich miastach jest dość łatwy do zidentyfikowania z uwagi na konstrukcję budynków. Wokół centralnego dziedzińca (ośmiokątnego w przypadku Gerasy) rozmieszczano nieduże budynki sklepów, wszystkie tej samej wielkości.. W większych miastach sklepy miały górne piętra. Pośrodku dziedzińca budowano tzw. Tholos - okrągłą strukturę z pierścieniem kolumn podtrzymujących kopulasty dach, gdzie sprzedawano ryby.. Na centralny dziedziniec prowadziły wejścia przez bramy rozmieszczone na czterech bokach struktury.


Poniżej – widok Macellum z lotu ptaka..


Niektóre Macella, jak na przykład to, w którym obecnie się znajduję, zamiast zadaszonego Tholosa miały zabudowaną fontannę, tryskającą strumieniami wody. Odchodzę kawałeczek dalej i wdrapuję się na wysoki murek jednego ze starożytnych sklepów otaczających dziedziniec. Z tego miejsca widać doskonale dwie architektoniczne odmienności, wyróżniające Macellum w Gersaie od innych tego typu budowli w starożytnych rzymskich miastach. Pierwsza z nich to ośmiokątny dziedziniec, który zwyczajowo miał kształt kwadratu, druga - to ośmiokątna fontanna z bardzo dziwnym kamiennym wzorem wewnątrz niecki..


Skąd wzięły się takie innowacje architektoniczne w rzymskiej budowli i co przedstawia kamienny wzór we wnętrzu niecki fontanny..??. 
Otóż, sprawa ma się tak.. Rynek spożywczy (macellum) starożytnej Gerasy prezentuje dość odmienny i skomplikowany obraz architektoniczny, ponieważ niektóre elementy rzymskiej konstrukcji obiektu zostały ponownie wykorzystane w czasach bizantyjskich i islamskich. 
Patrząc z góry można dostrzec, że wypełnienie kamiennej fontanny 
ma wzór bizantyjskiego krzyża....



POŁUDNIOWY TETRAPYLON
DECUMANUS – ulica wschód-zachód
Po kilku minutach fotografowania Macellum wychodzę z powrotem na główny trakt miasta i kieruję się wzdłuż kolumnady dalej na północ. Po stu metrach kolejny postój. Tym razem na skrzyżowaniu ulic. Główna ulica Cardo Maximus biegnąca z południa na północ, krzyżuje się w tym miejscu pod kątem prostym z nieco mniejszą ulicą, zwaną w starożytności Decumanus.. Rzymski geniusz struktur drogowych cechuje się jednolitymi układami miejskimi w całym Imperium Rzymskim. Większość miast rzymskich miała swoją ulicę Decumanus, przecinającą miasto lub obóz rzymski na osi wschód-zachód i pełniącą rolę drugiej głównej ulicy. 
Często w miejskim kompleksie wytyczano dwie ulice Decumanus
na północnym i południowym krańcu miasta. Tak też jest w przypadku Gerasy. Druga ulica Decumanus przecina główną arterię Cardo na jej północnym krańcu.


Poniżej - widok z powietrza skrzyżowania głównej ulicy Cardo 
z Decumanus..


Ważnym elementem skrzyżowań głównych ulic miejskich były ozdobne bramy, budowane w formie architektonicznej zwanej Tetrapylonem. Tetrapylon znaczy w języku łacińskim dosłownie "cztery fronty". Jest rodzajem starożytnej rzymskiej budowli bramnej w kształcie sześcianu
z wejściami na każdej z czterech ścian... Podchodzę na środek skrzyżowania w kierunku widocznych z daleka, dużych sześcianów, ułożonych z kamiennych bloczków. Owe sześciany były podstawą Południowego Tetrapylonu – jego czterema narożami.


Kamienne kostki Tetrapylonu mają ok. 2,5 m wysokości i około 4,5 m szerokości. W każdej z czterech ścian znajduje się niewielka nisza. 
Trzy sześciany są całe, a czwarty złożony w połowie.


Jak taka budowla wyglądała w całości..?? Był to rodzaj postumentu 
z czterema narożami w formie kolumn lub masywnych filarów zwieńczonych łukowymi sklepieniami, tworzącymi cztery monumentalne bramy. W przypadku narożnych kolumn sklepieniem Tetrapylonu była zazwyczaj kopuła, w przypadku masywnych filarów płaskie sklepienie zdobiono trójkątnymi frontonami i ozdobnym gzymsem. Poniżej dwa różne Tetrapylony – pierwszy od góry przedstawia wizualizację 3D lekkiej konstrukcji kolumnowej Tetrapylonu Południowego, drugi to masywny łukowy Tetrapylon bramny, jaki zobaczymy na północnym krańcu ulicy Cadro Maximus..


Poniżej – widok na trakt Decumanus wiodący w kierunku zachodnim 
i ograniczającą go z dwóch stron kolumnadę koryncką..


Kolumny, kolumny, kolumny..
Wędruję dalej. Na głównej alei starożytnego miasta praktycznie pusto, tylko w oddali maszeruje przede mną arabska rodzinka z dziećmi i paru indywidualnych turystów. Czuję się jak cesarz kroczący przez swe włości, tylko jakoś nie widać wiwatujących tłumów poddanych.


Co jakiś czas spoglądam raz na jedną, raz na drugą stronę ulicy. Niekończący się ciąg kolumnady jest naprawdę imponujący. Cały kompleks archeologiczny starożytnego miasta Gerasa, choć minęło od jego budowy prawie 2 tysiące lat i nawiedzany był w przeszłości przez liczne trzęsienia ziemi, ma się całkiem dobrze. Według naukowców jest najlepiej zachowanym na świecie, starożytnym miastem z czasów Imperium Rzymskiego. Wykopy oraz odbudowa Gerasy rozpoczęły się w 1920 roku 
i trwają w sposób ciągły do dnia dzisiejszego. Cały czas prowadzone są tutaj prace archeologiczne. Większość widocznych kolumn, które oryginalnie zbudowane są z kilku segmentów nałożonych na siebie, rozpadła się jak klocki podczas trzęsień ziemi. Zostały one ponownie zmontowane w 1960 roku i obecnie ukazują wielkość oraz rangę tej spektakularnej miejskiej arterii..


Maszerując pośrodku potężnej kolumnady, można zauważyć jeszcze jedną odmienność ładu architektonicznego Cardo Maximus. W równym ciągu kolumn zabudowanych wzdłuż ulicy, widać w paru miejscach kilka masywniejszych filarów, górujących ponad resztą. Zostały one celowo zbudowane w większych rozmiarach i podwyższone o parę metrów, aby uzupełniać i wyróżniać fasady ważniejszych budynków, świątyń czy sklepów, które niegdyś stały za nimi po obydwu stronach ulicy..


NYMPHAEUM (Nimfeum) – Fontanna Miejska
Właśnie dochodzę do jednej z takich ważnych i reprezentacyjnych budowli użyteczności publicznej starożytnego miasta Gerasa...


Istnieje wiele budynków po obydwu stronach głównej ulicy Maximus Cardo, w różnych stanach renowacji lub ruiny, lecz ten zachował się naprawdę imponująco.. Owa budowla zwie się w języku greckim - Nymphaeum (Nimfeum) i jest miejską fontanną. Nymphaea okresu rzymskiego zostały zapożyczone z architektury hellenistycznego Wschodu. W czasach starożytnego Rzymu, Nymphaea były poświęcane nimfie wodnej Coventina - bogini studni i źródeł.


Nymphaeum z Gerasy zostało zbudowane w 191 roku n.e.
Fontanny w tamtych czasach były rodzajem architektonicznej obudowy końcówki wodociągu miejskiego, budowane w formie okazałego wodotrysku urządzonego często z wielkim przepychem, gdzie z wysokości kilku pięter, poprzez fasady zdobione posągami i kolumnami, woda spadała do płaskich basenów u podnóża budowli.. Nymphaeum zasilane było przez wodny akwedukt – system wodociągów i podziemnych kanałów.


Podchodzę bliżej, by dokładnie przyjrzeć się tej ciekawej budowli..
Monumentalna fontanna zbudowana na 2 metrowym podwyższeniu jest naprawdę imponująca.


 Półokrągła ściana ma piętrową konstrukcję. Na każdym z poziomów widnieje 7 dekoracyjnych nisz. W czasach świetności dolny poziom był oryginalnie obudowany marmurem, zaś poziom górny miał strukturę malowanych tynków. Na poziomie dolnym przed niszami stało siedem marmurowych kolumn, po których pozostały podstawy i dwie kolumny w całości. We wnękach na dolnym poziomie widnieją otwory wylotu wody. 
W miejscach otworów istniały w przeszłości rzeźbione kamienne głowy lwów, przez których rozwarte paszcze spływała woda do małego basenu w kształcie muszli, usytuowanego u podnóża ściany, a następnie płynęła do systemu kanalizacyjnego, rozciągającego się pod ulicą Cardo, na całej jej długości...


Niegdyś w dekoracyjnych niszach na górnym poziomie znajdowały się prawdopodobnie posągi i statuetki rzymskich bóstw, jednak archeolodzy nie znaleźli żadnych pozostałości po nich.. Zostały one przypuszczalnie rozbite wraz z pozostałymi figurami ze świątyń starożytnego miasta w 435 roku n.e., kiedy cesarz Teodozjusz II wydał dekret o niszczeniu pogańskich świątyń i symboli. Mogły zostać także zniszczone w następnych wiekach przez muzułmanów, którzy uważali je za złe, obce bóstwa.


Na górnym poziomie ponad niszami widoczny jest kamienny gzyms, niezwykle pięknie i misternie zdobiony ornamentem roślinnym, co świadczy o bardzo wysokim poziomie rzemiosła, rozwiniętym w Gerasie na początku tysiąclecia.


Całość tej pięknej budowli zwieńczona była dachem o kształcie pół-kopuły, tworzącym wielką stropową niszę. Aby uzmysłowić sobie ówczesny wygląd obiektu, poniżej graficzna wizualizacja starożytnej fontanny Nymphaeum wraz z przyległymi budynkami.


Muszę troszkę nadgonić dystans do grupki moich znajomych, którzy zniknęli w dalszych sektorach miasta.. Ruszam na północ według ustalonej wcześniej trasy. Szerokim chodnikiem biegnącym wzdłuż kolumnady Cardo, maszeruję w kierunku kolejnych ruin starożytnego miasta. 


PROPYLAEUM – Monumentalna brama
Po paru chwilach docieram do potężnej kamiennej bramy, wznoszącej się 
z lewej strony ulicy Cardo... Ta monumentalna budowla w architekturze greckiej określana jest nazwą Propylaeum, co w tłumaczeniu na zrozumiały język oznacza po porostu „budynek bramny”. Potężne kamienne odrzwia stanowią główne wejście na święty obszar temenos, otaczający Świątynię Artemidy, patronki i opiekunki miasta Gerasa (Jerash). Budynek świątyni położony jest około 200 metrów na zachód od głównej ulicy Cardo na niewielkim wzniesieniu, jednak z tego miejsca niewidoczny.. Za chwilkę skieruję tam swoje kroki, tymczasem przyglądnę się potężnej bramie Propylaeum


Propylaeum zbudowano między 161 a 169 rokiem naszej ery w formie dwóch symetrycznych skrzydeł bramnych – północnego i południowego. 
Są one późniejszym dodatkiem do świątynnego kompleksu Artemidy, który powstał 150 roku n.e. Pośrodku skrzydeł bramnych prowadzi klatka schodowa, przechodząca w potężny, szeroki ciąg schodów, wznoszący się stromo w górę..


Brama Północna i Południowa są identyczne. Kamienne skrzydła wysokie na ponad 12 metrów mają pośrodku duże prostokątne przejścia, ponad którymi widnieją niewielkie nisze. W przeszłości w niszach stały posążki bogini Artemidy. Górę wieńczy wymyślnie rzeźbiony kamienny gzyms, który jest dowodem dbałości o szczegóły, charakteryzującym zabytki z tego okresu w całym Imperium Rzymskim. Przed kamiennymi skrzydłami stoją dwie pary wysokich, masywnych korynckich kolumn.. Do Propylaeum z lewej i prawej strony przylegają mury dawnych dwupiętrowych sklepów..
Poniżej – Propylaeum Północne


Poniżej – Propylaeum Południowe


No to ruszamy w górę po kamiennych schodach. Aby spod bramy Propylaeum dostać się do serca Świątyni Artemidy muszę pokonać dokładnie 110 kamiennych stopni


A tak wygląda podejście z Propylaeum do ruin Świątyni Artemidy 
z powietrza..


Deptam powolutku w górę po kamiennych stopniach. Klatka schodowa jest bardzo obszerna. Ma około 20 metrów szerokości. Po obydwu stronach ogranicza ją wysoki, kamienny mur. Aby wejść na górny taras zalegający przed świątynią, trzeba pokonać 85 stopni, a potem jeszcze 25 do serca sanktuarium.. Niespełna 2 tysiące lat wstecz, była to część uroczystej drogi procesyjnej. Tłumy mieszkańców Gerasy podczas różnego rodzaju świąt i uroczystości religijnych, wędrowały tędy do Świątyni Artemidy, patronki miasta, by złożyć jej hołd i prosić o opiekę nad ich domostwami.


 W połowie ciągu schodów dochodzę do obszernego wypłaszczenia w formie tarasu. Widać tutaj pozostałości kamiennych fundamentów w kształcie litery U. Niegdyś znajdował się tu ołtarz ofiarny na wolnym powietrzu..


ŚWIĄTYNIA ARTEMIDY
Kolejne kilkadziesiąt stopni w górę i po paru minutach podejścia, wkraczam na szczyt wzniesienia. Pokonałem 40 metrów różnicy poziomów i stanąłem na najwyższym wzniesieniu starożytnego miasta. Kilkadziesiąt metrów przede mną wznoszą się ruiny jednej z najpiękniejszych świątyń starożytnej Gerasy, najważniejszego zabytku miasta, poświęconego patronce bogini Artemidzie


Rozległy płaskowyż, na którym stoi budynek Świątyni Artemidy
był w przeszłości otoczony z czterech stron potężną kolumnadą liczącą około 250 kolumn !!!. Do dnia dzisiejszego pozostało po niej kilkanaście niekompletnych kolumn i dziesiątki kikutów z podstawami. Teren otoczony szczątkową kolumnadą zawiera się na planie prostokąta o wymiarach 
130 m x 160 m i równowartości pow. 20 800 m². W przeszłości stanowił on tzw. temenos - nietykalny obszar poświęcony bóstwu i przeznaczony do celów kultu.
Poniżej – szkic świątyni oraz widok z lotu ptaka, dla zobrazowania obszaru świątynnego oraz poszczególnych sektorów.

W centralnym punkcie temenos wznosi się główne sanktuarium bogini Artemidy, z widocznymi na tle nieba kolumnami korynckimi wejściowego portyku..  


Świątynia stojąca na jednym z najwyższych punktów starożytnej Gerasy 
i wyraźnie dominująca nad całym miastem, została dedykowana Artemidzie, jednemu z najbardziej czczonych starożytnych bóstw greckich, bogini łowów, płodności i narodzin, córce Zeusa i Leto. Mieszkańcy Gerasy wybrali ją na patronkę miasta..

Budowę świątyni ukończono w 150 roku n.e., za panowania cesarza Antonina Piusa. Dla mieszkańców starożytnej Gerasy był to niespotykany okres pokoju i dobrobytu. Imponująca konstrukcja wzniesiona na 4-metrowej wysokości kamiennym podeście, składa się z pomieszczenia Naos oraz zabudowanego przed nim obszernego portyku z 12 korynckimi kolumnami ustawionymi w dwóch rzędach, z których 11 oryginalnych pozostało do dnia dzisiejszego. Kolumny mają wysokość 12 metrów 
i niegdyś wspierały dwuspadową konstrukcję dachową z trójkątnym frontonem. Za kolumnadą znajdują się ruiny głównego pomieszczenia sanktuarium - Naos. Ma ono kształt prostokąta i zajmuje powierzchnię 
650 m²


Z placu do wnętrza ruin świątyni prowadzi kolejna szeroka klatka schodowa, licząca tym razem tylko 25 kamiennych stopni. Poniżej kolumnady portyku, po dwóch stronach schodów znajdowały się niegdyś posągi Artemidy. Również w nawie głównej centralnego pomieszczenia Naos znajdował się bogato zdobiony, marmurowy posąg bogini
Żaden z posągów nie przetrwał do dziś. Co było tego przyczyną, skoro 
w świątyniach starożytnej Grecji czy na terenie rzymskich świątyń we Włoszech sporo posągów przetrwało do obecnych czasów..?? 
Już wyjaśniam..


W latach 379-392 władzę w Imperium Rzymskim przejął Teodozjusz I Wielki ostatni cesarz rzymski i jak okazało się, człowiek chorobliwie „nawiedzony” oraz nietolerancyjny religijnie. Był autorem dekretów, które w praktyce uczyniły chrześcijaństwo nicejskie religią państwową w Imperium Romanum. Wydał zakaz publicznych dysput na tematy doktrynalne. Mocą ustawy herezja stała się przestępstwem ściganym przez państwo, a heretykami wszyscy wyznający inna wiarę. W 391 roku wydał surowy zakaz składania ofiar, odwiedzania świątyń i oddawania czci posągom, a następnie nakazał je zniszczyć..


Na początku XII wieku świątynia została przekształcona przez syryjskiego gubernatora Damaszku w twierdzę, dla stacjonującego na tym terenie arabskiego garnizonu. W 1121-1122 roku król Jerozolimy Baldwin II na czele krzyżowców zdobył i spalił fortecę. Ślady po pożarze są widoczne jeszcze dzisiaj na ścianach Naos. Tak dokonał się ostatni akt upadku świątyni..


Usiadłem na chwilkę w cieniu kolumn przed wejściem do świątyni, by odpocząć od dokuczliwego upału. Mija właśnie godzina 13-ta i jest piekielnie gorąco. Po błękitnym niebie przepływają co prawda białe obłoczki, ale nie ma to żadnego wpływu na temperaturę. Jest około 40°C..


Spoglądam w górę. 12-metrowe majestatyczne kolumny prezentują się 
z tego miejsca jeszcze bardziej masywnie i okazale.. Wały kolumn składają się z pięciu lub sześciu kawałków, o średnicy 2-2,5 metra. W doskonałym stanie zachowały się misternie rzeźbione korynckie kapitele, pięknie zdobione liśćmi akantu. Prawdziwe arcydzieło sztuki kamieniarskiej. 
Ich imponujący majestat i delikatny roślinny koryncki motyw w doskonały sposób współgrają ze sobą, wywierając duże wrażenie na obserwatorze. Styl architektoniczny w jakim zostały wykonane, wydaje się należeć do najlepszego okresu w porządku korynckim.


Czas zaglądnąć do najważniejszej i najświętszej części świątyni zwanej 
w architekturze greckiej Cella lub Naos (nawa). Jest to wewnętrzna komora świątyni, przeważnie poprzedzona przedsionkiem zwanym pronaos... Wchodzę za kolumny portyku na niewielki przedsionek przed ruinami komory. Widoczna w głębi komora Naos, została zbudowania na planie prostokąta o wymiarach 32,5 m x 20 m. Jej strop uległ niestety zawaleniu. Było to miejsce w świątyni, gdzie dostęp miał jedynie kapłan. Odbywały się w niej czynności liturgiczne.


W czasach starożytnych cała komora Naos była pokryta marmurowymi płytami, a w centralnej niszy w głębi pomieszczenia stał duży, 2-metrowej wysokości, marmurowy kultowy posąg bogini Artemidy. Mniejsze nisze na ścianach bocznych, po sześć na każdej, prawdopodobnie także zawierały posążki bogini.. I chociaż Artemida była córką Zeusa, najwyższego z bogów w greckiej mitologii, to powierzchniowo jej świątynia jest większa od świątyni Zeusa, którą jeszcze odwiedzę na zakończenie mojego spaceru po ruinach Jerash. Zazwyczaj świątynie Zeusa w rzymskich miastach były najpotężniejsze, dlaczego w tym przypadku jest odwrotnie..?? 
Otóż, Artemis była boginią i patronką miasta wybraną przez mieszkańców starożytnej Gerasy. W tym czasie większa populacja społeczeństwa hellenistycznego ceniła Artemidę, natomiast mniejsza semicka część ludności oddawała cześć Zeusowi, stąd prawdopodobnie wynikły rozmiary obydwu świątyń..


Poniżej – wizualizacja 3D dawnego wyglądu Świątyni Artemidy i jej otoczenia..


Na koniec zwiedzania świątyni muszę wspomnieć o jeszcze jednej osobie, związanej z ruinami w Jerash. Świątynia Artemidy wraz z kilkoma innymi ruinami w obszarze starożytnej Gerasy została wydobyta spod piachu przez wyprawę archeologiczną, przybyłą na te tereny w 1930 roku pod kierownictwem amerykańskiego profesora archeologii Instytutu Badań Orientu - Clarence Stanleya Fischera.


TRZY KOŚCIOŁY w jednym miejscu..
- świętych Kosmy i Damiana
- świętego Jana Chrzciciela
- świętego Jerzego
Pstrykam jeszcze kilka fotek i ruszam w dalszą wędrówkę.. 
Nieopodal świątyni Artemidy, około 200 metrów w kierunku zachodnim, znajdują się ciekawe ruiny trzech kościołów bizantyjskich i właśnie w tę stronę kieruję teraz swe kroki.
Poniżej - widok z powietrza ruin owych trzech kościołów..


Co najmniej 15 kościołów bizantyjskich odnaleziono w Jerash, a uważa się, że jeszcze kilka może pozostawać zasypanych warstwą piachu. 
Ruiny trzech najciekawszych z nich, zgrupowane wokół wspólnego przedsionka, właśnie ukazują się przede mną.. W zgrupowaniu tego kompleksu od strony północnej znajdują się ruiny kościoła św. Kosmosy 
i św. Damiana - braci bliźniaków, rzymskich lekarzy, którzy w czasie prześladowań chrześcijan w IV wieku n.e., ponieśli śmierć męczeńską. Napis na mozaice podłogowej określa datę poświęcenia budowy tego kościoła w roku 533 n.e.. Pośrodku kompleksu mieszczą się ruiny kościoła św. Jana Chrzciciela, pochodzącego z 531 roku n.e.. Budowla jest poważnie zniszczona. Po stronie południowej znajdują się ruiny kościoła św. Jerzego, który został zbudowany w 529 roku n.e. i jako jedyny przetrwał wielkie trzęsienie ziemi w 749 roku n.e.. Cały kompleks trzech kościołów ograniczony jest obszarem prostokąta o powierzchni 1600 m ²..


Kościół św. Kosmy i św. Damiana (AD 533)
Od 350 roku n.e. w starożytnej Gerasie zamieszkiwała duża społeczność chrześcijańska. Między 400-600 rokiem n.e. zostało postawionych kilkanaście kościołów, wiele ze wspaniałymi mozaikami. Kościoły bizantyjskie na archeologicznym obszarze Jerash, zachowane są w znacznie gorszym stanie niż inne budowle, ale np. w kościele św. Kosmy 
i św. Damiana możemy obejrzeć przepiękną, oryginalną mozaikę podłogową.. Kościół św. Kosmy i św. Damiana jest drugim pod względem wielkości z trzech kościołów sąsiadujących ze sobą. Zalega na powierzchni 510 m², otoczonej ścianami kamiennego muru o wysokości 3 metrów. Przylega do północnej ściany kościoła św. Jana Chrzciciela. 


Kościół św. Kosmy i św. Damiana ma najwspanialsze mozaiki podłogowe odnalezione w ruinach Jerash, zachowane niemal w całości, ponieważ nie zostały zdewastowane przez ikonoklastów. Mozaiki zostały niedawno odnowione.


Muszę wleźć na kamienny murek i przejść parę metrów dalej, żeby mieć lepszy kadr na podłogową mozaikę.. Noooo, teraz ok.. Mogę przyjrzeć się bliżej kamiennym obrazom..


U samej góry posadzki, przy kamiennym progu prezbiterium, 
mozaika z datą AD 533 i bizantyjski napis, który brzmi:
Módlcie się teraz, czcząc wspaniałą parę zwycięzców. W rzeczywistości to święci, którzy są przykładem wytrwania w cierpieniu. Od tej pory Ci, którzy będą składać im ofiarę, unikną nieszczęść w życiu.


Większość zabytków w mieście została zbudowana z datków bogatych obywateli miasta. Tak było i w tym przypadku. Na mozaice poniżej bizantyjskiego napisu znajdują się inskrypcje z nazwą darczyńców – parafianina Teodora i jego żony Georgii, a po bokach wizerunki tych osób podczas modlitwy.


Cała mozaika podłogowa ma bardzo bogate wzornictwo. Siatka graficzna składa się z różnych wzorów geometrycznych – kwadraty, romby, prostokąty, wewnątrz których przedstawiono wizerunki zwierząt: ptaki, pawie, owce, bydło rogate, osły, a także dekoracje pod postacią kiści winogron (odniesienie do działalności rolniczej w regionie).. Ciekawym elementem wzorniczym jest znak swastyki, który na Bliskim Wschodzie 
i w religii rzymskiej oznaczał symbol szczęścia i pomyślności..


Kościół św. Jana Chrzciciela (AD 531)
Budowla sąsiadująca z kościołem św. Kosmy i Damiana to kościół św. Jana Chrzciciela. Obszar kościoła zawiera się na planie prostokąta o bokach 
30 m x 24 m i powierzchni 720 m². Jest on największym z trzech kościołów. Kościół św. Jana Chrzciciela ma dwa baptysteria (chrzcielnice), po lewej 
i prawej stronie absydy. Prawdopodobnie były one wykorzystywane wspólnie przez dwa sąsiadujące kościoły, ponieważ istnieją pomiędzy nimi przejścia. Podłoga kościoła była wyłożona ciekawymi mozaikami zawierającymi wizerunki czterech pór roku, roślin i zwierząt, a także świętych miast Aleksandrii i Memfis w Egipcie. Niestety jest ona obecnie mocno uszkodzona i niektóre jej fragmenty zostały przeniesione do małego muzeum wewnątrz strefy archeologicznej, ponieważ bez odpowiedniej ochrony mogłyby zniknąć całkowicie.. Kościół zaprzestał sprawować swą funkcję na początku VIII wieku, po wielkim katastroficznym trzęsieniu ziemi w 749 roku n.e.


Kościół św. Jerzego (AD 529)
Kościół św. Jerzego leżący po południowej stronie kompleksu to najmniejsza budowla z trzech kościołów, zawierająca się na planie prostokąta o powierzchni 370 m². Zgodnie z napisem z przodu prezbiterium, kościół  został zadaszony, wybrukowany i ozdobiony mozaikami w AD 529. Był zbudowany jako pierwszy z trzech kościołów 
i jako jedyny spośród nich kontynuował swą działalność po wielkim trzęsieniu ziemi w 749 roku n.e.


Mozaiki w kościele św. Jerzego zostały zniszczone w VIII wieku, przez obrazoburców – członków ruchu szerzącego się w łonie chrześcijaństwa 
w VIII-IX wieku na terenach Bizancjum, który zakazywał prezentacji ludzi 
i zwierząt w sanktuariach.. Tylko niewielkie fragmenty mozaiki można obecnie dojrzeć na podłodze kościoła, ponieważ pozostała cześć, podobnie jak z sąsiedniego kościoła Jana Chrzciciela, została przeniesiona do małego muzeum wewnątrz strefy archeologicznej, by zabezpieczyć ją przed niszczeniem..


TEATR PÓŁNOCNY
 No to podsumujmy, co zobaczyłem do tej pory w starożytnej Gerasie. Wkroczyłem jak cesarz pod triumfalnym Łukiem Hadriana, obstawiłem „zakłady” rzymskich rydwanów na Hipodromie, dostałem zawrotu głowy od niezliczonej ilości kolumn na Cardo Maximus, schłodziłem spocone lico 
w fontannie Nymphaeum, złożyłem hołd pięknej Artemidzie w jej świątyni 
i poszedłem na mszę do trzech kościołów😄.. To w takim razie, teraz coś ze sztuki. Odwiedzę dwa teatry - mniejszy Teatr Północny i duży Teatr Południowy.. Zacznę od Teatru Północnego, bo mam do niego spod kościołów dosłownie rzut beretem, czyli około 300 metrów w kierunku północnym.. Teatr położony jest za świątynią Artemidy, muszę więc kawałeczek się wrócić..
Poniżej widok z powietrza – pośrodku Świątynia Artemidy, po lewej półkolista budowla to Teatr Północny, druga fotka przedstawia Teatr Północny w całej okazałości.. 


Po paru chwilach mijam świątynię i schodzę ze wzgórza na skróty ścieżką wydeptaną przez tubylców, w kierunku ukazującej się w oddali półokrągłej budowli.. 


Obchodzę budowlę wokoło i od dołu, przez łukowe wejścia dla orkiestry, wkraczam do tego uroczego przybytku sztuki..


Teatr Północny został zbudowany w 165 AD za panowania Marka Aureliusza (161-180 AD). Początkowo miał tylko 14 rzędów kamiennych siedzeń i prawdopodobnie nie był używany jako scena występów artystycznych, a jako bouleterion - miejsce zgromadzeń i posiedzeń rady miejskiej obywateli Gerasy. Obecnie można zauważyć na wielu kamiennych siedzeniach wyryte w języku greckim nazwiska osób, które zasiadały w radzie miasta.


Wychodzę na koronę widowni, by spojrzeć z góry na cały obiekt.. 
W 235 roku n.e. Teatr Północny został rozbudowany przez cesarza Aleksandra Sewera. Ilość miejsc na widowni teatru została podwojona 
do swojej obecnej pojemności 1600, przez dobudowanie górnych rzędów
U podnóża siedzeń widać półokrągły orchestron – miejsce dla chóru 
i orkiestry. Po lewej i prawej stronie sceny znajdują się po dwa łukowe wejścia dla orkiestry tzw. parodos. Widownia liczy obecnie 22 rzędy siedzeń – 14 do górnej galeryjki i 8 rzędów na koronie teatru. Na galeryjce rozdzielającej widownię zabudowano 5 wejść dla widzów zajmujących miejsca w wyższych rzędach, do których prowadzą wewnętrzne łukowe korytarze od dołu budowli. Wejścia do korytarzy znajdują się na zewnątrz teatru, z tyłu widowni..


Cała budowla nie jest duża jak na tego typu obiekty. Poza tym Teatr Północny miał „konkurencję” na południu miasta, gdzie zbudowano drugi teatr na 3 tysiące miejsc. Za pół godzinki zawitam w jego progi.. 
Ranga Teatru Północnego i jego użytkowanie zmalały w V wieku n.e. Podobnie jak wiele wielkich zabytków w Gerasie, Teatr Północny został zniszczony przez trzęsienia ziemi (zwłaszcza to z 749 r. n.e.), a następnie częściowo zdemontowany. Wiele kamieni zabrano i wykorzystano w innych, późniejszych budowlanych projektach bizantyjskich i arabskich.. 
W ostatnich latach został odrestaurowany i nadal zachowuje pojemność około 1600 osób, jednak obecnie nie odbywają się w nim żadne imprezy..


TETRAPYLON PÓŁNOCNY
Skoro znalazłem się na północnym krańcu starożytnego miasta, to jeszcze tylko rzut oka na doskonale widoczny ze wzgórza Tetrapylon Północny, który w przeciwieństwie do zrujnowanego Tetrapylonu Południowego, został w 2000 roku odrestaurowany w całości i jak widać na fotkach jest naprawdę imponujący..


Tetrapylon Północny (brama z czterema przejściami) znajduje się na skrzyżowaniu głównej ulicy Cardo Maximus z prostopadłą do niej, boczną ulicą Decumanus Północne. Został wzniesiony w czasie rozbudowy Gerasy w drugim II wieku n.e.. Później poświęcono go cesarzowej rzymskiej Juli Domna - żonie cesarza rzymskiego Septymiusza Sewera (193-211), która była z pochodzenia Syryjką. Oryginalnie składał się on z czterech łuków zwieńczonych dachem w kształcie kopuły


Czas ruszać w drogę powrotną na południe kompleksu, w kierunku parkingu przed Łukiem Hadriana. Na zegarku dochodzi godzina 15-ta, mam zatem godzinę czasu na dojście, ale po drodze muszę jeszcze odwiedzić drugi teatr na południu miasta i sąsiadującą z nim Świątynię Zeusa.. Wracam  teraz inną drogą, prowadzącą grzbietem wzniesienia, aby móc spojrzeć na ruiny starożytnej Gerasy z góry i pstryknąć kilka panoram…


Poniżej – panorama w kierunku północnym. Widoczne kolumnady dwóch głównych dróg – Cardo i Decumanus oraz po lewej kolumnada portyku Świątyni Artemidy.


Poniżej – panorama w kierunku południowym. Widoczny plac Forum otoczony kolumnadą, po prawej na wzgórzu mój ostatni cel wędrówki – Świątynia Zeusa..


TEATR POŁUDNIOWY
W odległości 200 metrów za moimi plecami, widać dwie ostatnie budowle, które za parę chwil uwiecznię fotograficznie i oglądnę z bliska – Teatr Południowy (z prawej) i obok Świątynia Zeusa otoczona kolumnadą..


Do wnętrza teatru można dostać się przez boczne, łukowe przejścia dla chóru, widzów pierwszych rzędów oraz orkiestry (parodos), znajdujące się pomiędzy frontową ścianą sceny (proskenion) a widownią (theatronem), po obydwu stronach półkola.. 


Kiedy z ciemnego tunelu przejścia wychodzi się na zalane słońcem podium sceny, widok wnętrza teatru z wielką, schodkową, półokrągłą widownią robi spore wrażenie..


Poniżej – wejścia z łukowymi sklepieniami dla chóru i orkiestry (parodos) widoczne z wnętrza teatru. Po lewej ściana proskenium z ozdobną kolumnadą..


Ta piękna budowla starożytnej Gerasy została wzniesiona pod koniec pierwszego wieku w latach 90-92 AD, za panowania rzymskiego cesarza Domicjana (81-96 n.e.) Obiekt jest w stanie pomieścić ok. 3000 tysiące widzów. Widownię liczącą 30 rzędów kamiennych siedzeń, rozdzielono mniej więcej w połowie wąską, poziomą galeryjką14 rzędów poniżej galerii i 16 rzędów powyżej, na koronie widowni. Na galeryjce rozdzielającej widownię zabudowano 6 wejść (jedno obecnie nieczynne, drugie uszkodzone) dla widzów zajmujących miejsca w wyższych rzędach, do których prowadzą wewnętrzne łukowe korytarze od dołu budowli. Wejścia do korytarzy znajdują się w pasażu na tyłach teatru.. Dla celów rezerwacji miejsc, niektóre siedzenia zostały ponumerowane przy użyciu greckich liter, wciąż widocznych na kamiennych blokach.. 
Teatr jest w niemal idealnym stanie..


Półkole widowni zostało podzielone wąskimi ciągami schodów, rozchodzących się promieniście od dolnych rzędów w górę. Sektor dolny przecina 5 klatek schodowych, sektor górny - 9 klatek schodowych. Było to duże ułatwienie dla widzów, podczas zajmowania miejsc w poszczególnych sektorach...


Poniżej – schemat budowy starożytnego teatru.. 


Na wprost widowni znajduje się najważniejsze miejsce w teatrze – proskenion i skene czyli scena i zaplecze w rodzaju garderoby aktorskiej. Ozdobna ściana skene ma ponad 30 metrów długości i pierwotnie była konstrukcją dwukondygnacyjną.. Na przestrzeni wieków uległa zniszczeniu i po części rozpadła się w wyniku trzęsień ziemi. Obecnie została zrekonstruowana dolna kondygnacja i wciąż jest używana do różnego rodzaju przedstawień. We frontowej ścianie skene znajduje się 3 drzwi oraz 4 bogato dekorowane nisze, obramowane parami niedużych kolumn. W czasach świetności wzdłuż ściany, na wysokich cokołach, stało 18 większych kolumn korynckich, z których 5 zachowało się całości z korynckimi kapitelami, a po reszcie pozostały tylko trzony lub same podstawy.. 


Pierwsza skene powstała w 465 roku p.n.e. z inicjatywy Ajschylosa, który potrzebował dla swoich aktorów miejsca na zmianę kostiumów podczas trwania spektaklu. Miała ona formę drewnianego baraku. Mieściły się 
w nim szatnie dla aktorów, magazyny rekwizytów. W IV wieku p.n.e. można już zaobserwować teatry budowane z kamienia, z kamienną skene. Przednią ścianę budynku zaczęto wykorzystywać jako tło spektakli, umieszczano na niej dekoracje (początkowo skóry, kotary, potem bardziej wyszukane pinakes – malowane tablice obrazujące scenerię, a jeszcze później periakty – obrotowe graniastosłupy z dekoracjami). Klasyczna skene miała troje drzwi (w późniejszych budowlach było ich więcej). Zgodnie z ustaloną konwencją, środkowe – największe – pełniły w sztukach rolę drzwi do pałacu, z nich wychodzili jego mieszkańcy lub wytaczano ekkyklemę (platformę przedstawiającą konsekwencje wydarzeń wewnątrz budynku). Pozostałe drzwi także posiadały tradycyjne znaczenie, kierowały do portu lub do miasta. Przed skene zaczęto budować podesty (proskenion), na których grali aktorzy..


Spaceruję po dolnym sektorze teatru, pstrykam fotki i rozglądam się dookoła. Wnętrze budowli zwiedza tylko parę osób z naszej ekipy oraz kilku tubylców. Cicho, spokojnie i nastrojowo. Nagle ni stąd, ni zowąd, rozlegają się donośne, piszczące dźwięki dziwnej muzyki. Dziwnej to mało powiedziane..!!. Kompletnie nie pasującej mi do starożytnych rzymsko-greckich klimatów. Wokół rozbrzmiewa charakterystyczna szkocka muzyka ludowa grana na dudach..!!. W ciągu paru chwil poczułem się jak Braveheart – Waleczne Serce na czele szkockich oddziałów idących do ataku na rzymskie legiony..haha.. Na półokrągłym placu orchestry pojawia się trójka postawnych facetów – dwóch z dudami, jeden z bębnem. 
Sprzęt szkocki, tylko brakuje mi plisowanych spódniczek w kratę.. 
Jak się okazuje, są to członkowie jordańskiego zespołu dudziarzy, występujący tutaj sporadycznie dla turystów, w celu zaprezentowania akustyki obiektu..


Dmą w piszczałki i bębnią rytmicznie. W akustycznym półokręgu teatru brzmienie dźwięków roznosi się niezwykle wyraźnie i czysto. Nagle muzyka cichnie.. Jeden z grajków staje pośrodku półkola i zaczyna po cichu recytować jakiś wiersz. Stoję w odległości 30 metrów na prawym krańcu widowni, a słyszę dokładnie każde słowo. Jak się później okaże, znajomi siedzący na samej górze widowni, także to słyszeli.. W tym momencie ujawnia się cały kunszt i umiejętność budowania konstrukcji akustycznych przez starożytnych Rzymian i Greków.. Kiedy wędrowałem po słonecznej Helladzie czy rzymskich ruinach w Italii, zawsze podziwiałem w tamtejszych starożytnych teatrach niezwykłą precyzyjną akustykę obiektów.. Tak doskonała konstrukcja pozwalała wysłuchać wiersza czy utworu muzycznego głośno i wyraźnie każdemu z 3 tysięcy widzów, siedzących w różnych punktach na widowni, bez specjalnego podnoszenia głosu przez wykonawcę. Imponujące..


Po kilku minutach muzycy znikają w cieniu korytarza parodosu, a ja na koniec wizyty w teatrze wspinam się po wąskich, stromych schodach na samą górę widowni


Z ostatniego rzędu siedzeń na koronie teatru roztacza się rozległa panorama całego obiektu. Doskonale widać teraz całą półokrągłą nieckę teatru oraz dolny poziom z proscenium i ozdobną ścianą budynku skene. Genialny projekt teatru uwzględnia także takie czynniki fizyczno-atmosferyczne jak jasność i kierunek ruchu słońca. Z tego powodu, teatr został zbudowany w taki sposób, aby maksymalnie zredukować ilość światła słonecznego oślepiającego widzów podczas spektaklu.


Widzowie zajmujący najwyższe, górne rzędy widowni mają okazję nacieszyć wzrok także inną perspektywą. Z korony teatru widać wyśmienicie Forum - główny plac miasta otoczony kolumnadą, najważniejszą ulicę Cardo Maximus, a w oddali miejskie kwartały z głównymi budynkami Gerasy.. Każdego roku w lipcu teatr jest miejscem licznych występów i przedstawień, w ramach wspomnianego już przeze mnie Festiwalu Kultury i Sztuki Jerash.


ŚWIĄTYNIA ZEUSA
Troszkę zasiedziałem się na widowni teatru podziwiając plenery, jednak trzeba ruszać, bo czas ucieka.. Zostało mi niecałe pół godziny do zbiórki, 
a chciałem jeszcze na koniec wędrówki obejrzeć z bliska Świątynię Zeusa.. Przylega ona co prawda do budowli teatru, ale muszę przejść tę samą drogę do wyjścia, ponieważ żadnych skrótów nie ma.. Zanim podejdę pod świątynne mury, schodzę na taras zalegający u podnóża budowli. 
Stąd bardzo dobrze widać całą bryłę świątyni, którą wzniesiono na szczycie niewielkiego wzgórza..


Parę słów na temat historii tej budowli...
Świątynia Zeusa została zbudowana w latach 162/163 AD w okresie panowania cesarza Marka Aureliusza. Jej mury wzniesiono na ruinach istniejącej tutaj dużo wcześniej semickiej świątyni (VI-V w. p.n.e.), poświęconej syryjskiemu bóstwu Baalshamin.. 


Otaczający sanktuarium święty obszar Temenos ma powierzchnię około 
9 tys. m ². Świątynia zbudowana na szczycie wzgórza, góruje nad miastem. Do głównego sanktuarium świątyni prowadziły niegdyś dwie drogi. Główna szeroka, ozdobna klatka schodowa wiodła pod górę przez święty obszar Temenos z centralnego placu Forum do kolumnady portyku świątyni, przecinając po drodze dwa duże kamienne tarasy, na których znajdowały się ołtarze ofiarne.. Większy dolny taras, na którym teraz się znalazłem, ma kształt prostokąta o bokach 70m x 30m.  Do obecnych czasów po ceremonialnej, monumentalnej drodze pozostały tylko krótkie ciągi schodów, fragmenty tarasowych podestów i kamiennych zdobień.. Reszta uległa zawaleniu podczas trzęsień ziemi.. Sporo tutaj także gruzu archeologicznego, ponieważ cały czas trwają prace wykopaliskowe 
i renowacyjne..


Poniżej – widok z powietrza całego obszaru Świątyni Zeusa z centralnym sanktuarium pośrodku, u góry owalny plac Forum otoczony kolumnadą, 
po lewej półkolista budowla Teatru Południowego..


Druga droga udostępniona dla turystów, którą obecnie można się dostać na szczyt wzniesienia w obręb Naos – najważniejszego pomieszczenia 
w świątyni, prowadzi od strony teatru, po lekko wznoszących się w górę kamiennych stopniach.. Muszę teraz zatoczyć koło, przejść obok placu Forum w stronę teatru i wejść po schodach na górę w kierunku kolumnowego portyku świątyni, prezentującego się malowniczo 
na tle błękitnego nieba.. No to w drogę..


Wędrując pod górkę, cały czas spoglądam na majestatyczną kolumnadę świątyni. Chociaż otaczający ją święty obszar Temenos jest dwa razy mniejszy od świętego obszaru Świątyni Artemidy, to samo serce Świątyni Zeusa – budowla Naos z kolumnowym portykiem jest dwa razy większa… Budynek Naos otoczony portykiem z koryncką kolumnadą zbudowano na planie prostokąta o bokach 40m x 25m. Jak łatwo policzyć zajmuje on powierzchnię 1000 m ².


Po paru chwilach szeroka dróżka prowadząca przez Temenos do serca świątyni, mija kępę zielonych drzew i wychodzi na szczyt wzniesienia.. 
W odległości 50 metrów przede mną ukazuje się górny taras świątyni 
z wysoką kolumnadą i kamiennymi ścianami głównego pomieszczenia Naos..


Tuż przed tarasem po lewej i prawej stronie dróżki, ekipa francuskich archeologów pracująca na obszarze Świątyni Zeusa, złożyła stosy kamiennych elementów z dawnych ozdobnych dekoracji świątyni. Zatrzymuję się na moment i spoglądam uważnie na rzeźbienia w kamiennych blokach. Zawiłe fryzy z motywami kwiatowymi i ornamenty roślinne zaprojektowane z niezwykłą delikatnością, uderzająco kontrastują z wielkością masywnych kamiennych bloków.



Na szczycie wzgórza wznosi się klasyczna architektoniczna budowla zwana w starożytnej terminologii perypterem.. Nazwę tę nadawano starożytnej greckiej lub rzymskiej świątyni otoczonej portykiem z kolumnami oraz kolumnadą (pteron) na wszystkich czterech bokach głównego pomieszczenia Naos, tworzącą czworoboczny pasaż (peristasis)..   
Jeśli portyk świątyni składał się z czterech kolumn nosił nazwę tetrastyle
z 6 - hexastyle; z 8 - octastyle; z 10 - decastyle; i z 12 - dodecastyle... 
W przypadku Świątyni Zeusa mamy do czynienia z portykiem octastyle (8), ponieważ został on zabudowany podwójnym rzędem ośmiu korynckich kolumn..


Podchodzę bliżej i po paru kamiennych stopniach wkraczam na kamienną platformę, na której stoi budynek Naos otoczony kolumnami lub ich fragmentami.. Masywne korynckie kolumny, otaczające najświętsze miejsce sanktuarium, robią wrażenie. Te, które zachowały się w całości 
z ozdobnymi korynckimi kapitelami mają 15 metrów wysokości i około 
2 metrów średnicy.. Potęga.. Oczywiście nie wszystkie oparły się upływowi czasu, a zwłaszcza katastrofalnym trzęsieniom ziemi w 749 roku n.e... Znacząca większość kolumna została rozrzucona wokół budowli przez silne trzęsienie ziemi, a wiele z nich leży teraz nieopodal na pochyłości wzgórza. Trzony kolumn nie wykuwano jako jednolitą całość. Składały się z 5 walcowych dopasowanych segmentów. Ekipy archeologów układają teraz te rozsypane klocki lego w jedną całość. Sporo kamiennych walców leży posegregowanych obok świątyni, czekając na zmontowanie ich 
w pierwotny kształt..  


Wiele różnych źródeł podaje różną liczbę wszystkich kolumn otaczających Świątynię Zeusa w starożytności. Postawiam osobiście policzyć, ile ich było naprawdę. Część kolumn stoi w całości, część ma niekompletne trzony o różnych wysokościach, a po części pozostały tylko podstawy wyznaczające ich miejsce w kolumnadzie.. Zatem do dzieła.. Przy okazji oglądnę ze wszystkich stron mury najświętszej komory Naos.


Budynek Naos ma kształt prostokąta 40 X 25 metrów. Ściany budowli zostały mocno uszkodzone, a dach zawalił się całkowicie. Obecnie ściany Naos są składane na nowo kamień po kamieniu. Na zewnątrz każdej z dwóch długich ścian widnieje po 8 ozdobnych ślepych wnęk oraz boczne wejście do Naos.. Wnęki pierwotnie zawierały prawdopodobnie posągi boga Zeusa. W dolnych partiach ścian nadal można zobaczyć pewne elementy dekoracyjne: liście palmowe, wzory geometryczne maswerk
fryz z kiściami winogron... Archeolodzy znaleźli dowody, że świątynia była poświęcona Zeusowi, ale kamienne ornamenty w postaci kwiatów czy owoców nie są szczególnie związane z atrybutami tego Boga. Obrazują one raczej spokojny żywot zamożnej społeczności starożytnej Gerasy.. 


Poniżej – widok z powietrza ruin Świątyni Zeusa..


Obchodzę wokół całą budowlę, licząc pozostałości po kolumnach. 
Kiedy zataczam koło i docieram do portyku przed główne wejście, okazuje się, że mam naliczone 32 kolumny. Jeśli dodać do tego dodatkowe 8 kolumn portyku wychodzi, że w starożytności budynek Naos otaczało 
40 potężnych, piętnastometrowych kolumn korynckich..


Pomimo zniszczeń, erozji i uszkodzeń świątyni przez trzęsienia ziemi, pozostał tutaj niepowtarzalny klimat dawnej starożytnej Gerasy oraz piękne widoki ze świątynnego wzgórza na większą część starożytnego miasta i obecnego Jerash..


Częstokroć podczas zwiedzania różnych zabytkowych ruin na całym świecie, w zależności od stanu zachowania trudno wyobrazić sobie ich pierwotny wygląd. I choć moja wyobraźnia pracuje nieraz na „dużych obrotach”, często mam spore problemy kiedy przymykam oczy, by ujrzeć dawne wspaniałe oblicze zabytku.. Postanowiłem zatem pogrzebać troszkę w sieci i umieścić w mojej relacji kilka wizualizacji 3D wybranych najważniejszych obiektów obszaru archeologicznego Jerash, aby wszyscy czytający mieli jasność jak naprawdę one wyglądały..
Poniżej – wizualizacja 3D Świątyni Zeusa w jej oryginalnym dawnym wyglądzie oraz zdjęcie z roku 1905 ruin świątyni, jakie zastały ekipy archeologiczne, rozpoczynające tutaj prace na początku XX wieku.. 


Na koniec wizyty w kompleksie archeologicznym Jerash mała nagroda dla tych, którzy doczytali do końca moją relację.. Wirtualny filmowy spacer po dawnej, starożytnej Gerasie..



Kolejna część opowieści z podróży po Bliskim Wschodzie przeniesie nas 
w całkiem inne klimaty, do kraju odmiennego kulturowo, gospodarczo 
i społecznie. Ruszamy w kierunku granicy Jordańsko-Izraelskiej
by późnym popołudniem wjechać na terytorium ojczyzny narodu żydowskiego – Izraela. Rozpoczniemy wędrówkę po obszarze państwa mocno wyznaniowego, kolebce dwóch spośród trzech największych monoteistycznych religii świata, gdzie przestrzega się ściśle biblijnych 
i talmudycznych praw, a religią państwową jest judaizm.. Ujrzymy bogactwo kulturowe Izraela, wynikające z różnorodności populacji. Pochodzący z całego świata Żydzi przywieźli ze sobą do Izraela tradycje kultury i religii wielu narodów, tworząc w nim tygiel żydowskich zwyczajów i wierzeń. Będziemy musieli się przestawić nie tylko na inne postrzeganie świata w tamtejszych realiach, ale także zsynchronizować nasz czas pobytu z życiem biegnącym według kalendarza żydowskiego. 
Do następnego spotkania..!!!


KONIEC cz.VIII

C.D.N..


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz